Polish Dutch English French German

A+ A A-

"Łamanie konwenansów" - Marcin Janic

  • Kategoria: Piórem karpiarza
  • Opublikowano: niedziela, 13, styczeń 2013 21:43
  • Marcin Janic
  • Odsłony: 4374

altalt

Przyjęło się w łowieniu karpi, iż odległość na jakich umieszcza się zestaw z przynętą, jest co najmniej znaczna. Wynika to z jednej strony z presji, jaka występuje nad wodą, powodując iż ryba "odsuwa się" od brzegu czuła na hałas, z drugiej zaś strony przygotowując nęcone łowisko myślimy o tym, aby nikt z niechcianych pseudo-gości nie skorzystał z darmowego łowienia.

Natomiast trzeba pamiętać o niepozornych miejscach podczas połowu, jakimi są strome brzegi stawów i jezior, gdzie głębokość od razu jest znaczna oraz miejsca płytkie, zarośnięte zatoczki i niepozorne płycizny.

alt

 Pas grążeli, to dobre miejsce na położenie zestawu, jednak na dnie najczęściej zalega gruba warstwa mułu, dlatego trzeba znależć twarde miejsca.

To, w którym miejscu w danej chwili karp się znajduje, uzależnione jest od wielu czynników, miedzy innymi od pory roku, pogody, temperatury, zachmurzenia, ciśnienia, pory dnia i nocy oraz od samych preferencji karpi. Bardzo często zdarza się, że łowimy na bardzo dużych odległościach, natomiast ładne karpie pluskają się nam prawie "pod samymi noga" blisko brzegu. Co wtedy zrobić? Najlepiej przynajmniej jeden zestaw przerzucić bliżej brzegu w miejscu spławienia się ryby. Bardzo często takie posunięcie skutkuje natychmiastowym braniem.

 

alt

Pas trzcin tuż przy brzegu. W takich miejscach często pojawiają się karpie.

alt

 

Dawno temu podczas jednej z letnich zasiadek na swoim łowisku wywoziliśmy zestawy ponad 200m na szczyt wyspy, od którego w stronę wody odchodził garb. Sierpień tamtego lata był bardzo upalny, więc czas w oczekiwaniu na brania umilaliśmy sobie opalaniem oraz pływaniem i nurkowaniem. Moje stanowisko znajdowało się na dość wysokiej skarpie, w luce między drzewami, które porastały brzeg, natomiast w wodzie przy brzegu leżało z prawej strony zatopione drzewo. Bardzo dużo drobnicy spławiało się w tym miejscu, dlatego zdecydowałem obejrzec to od spodu i pooglądać płotki oraz wzdręgi. Pod wodą nie potrzebowałem okularów, ponieważ woda jest I klasa czystości, więc wszystko doskonale widac. Już podczas pierwszego nurkowania oglądając życie drobnych rybek moim oczom ukazał się piękny karp. Pod woda ciężko to ocenić, ale mógł mieć ok. 4-5kg. Majestatycznie wachlował płetwami, unosząc się w toni, nie ruszając się ani o centymetr w żadną ze stron. A ja zastygłem w bezruchu zdumiony brakiem reakcji na moja osobę i czekałem, co się stanie. Po chwili spod spodu karpia wypłynął drugi tej samej wielkości i jakby nigdy nic popłynęły spokojnie przed siebie. Przypominam, że było to nie więcej jak2-3m od brzegu, na którym miałem rozłożony sprzęt, a w około kąpali się plażowicze.

 

alt

Widok na wyspę. Brzegi przy wyspie są świetnym miejscem na położenie zestawu.

alt

Miejsce ciszy i spokoju, zarówno dla ptactwa, jak i dla ryb.

Czasem warto spróbować w miejscach, które z pozoru wydają się nie ciekawe, ponieważ bardzo często zdarza się, że właśnie w takich miejscach możemy mieć najwięcej brań.

alt

Przykładem dziwnych upodobań karpi jest łowisko specjalne Pstrążna. Na łowisku tym dla wędkarzy udostępniony jest tylko jeden brzeg. Powoduje to sytuację, w której większość wędkarzy wyrzuca i wywozi zestaw pod drugi brzeg. Karpie ze Pstrążnej tak upodobały sobie przeciwległy brzeg, że często zdarza się tak, że jeśli karpiarz nie potrafi położyć zestawu blisko przeciwległego brzegu to po prostu nie ma brań. Im bliżej położy się zestaw, tym szanse na branie większe, najlepiej jak to jest 0,5m od brzegu. Ja w taki sposób 2 razy wyciągłem karpia powyżej 20kg!!! Zdarzyło się kilka razy, że idąc w nocy drugim brzegiem, ryby stały pod samym brzegiem i na raz ruszyły jak torpedy. Obecność ryb tak blisko brzegu spowodowane jest na pewno tym, iż większość karpiarzy właśnie tam nęci i umieszcza zestawy, tworząc dla karpia miejsce stołowania się.

Płycizny tez są bardzo ciekawym miejscem, zwłaszcza wiosna i wczesnym latem bardzo łatwo na płytkiej wodzie spotkać nasze cyprinusy i nawet, jeśli temperatura powietrza w nocy spada do zera to one i tak żerują na tej płytkiej wodzie nie robiąc sobie z tego nic. Często właśnie w takich warunkach łowiliśmy sukcesywnie piękne karpie.

Na moim zbiorniku karpie upodobały sobie płytkie partie wody w okolicach trzcin. Wędkarze potrafią kłaść przynętę w zrobionych przez siebie "korytarzach" w trzcinach, łowiąc systematycznie karpie. Oczywiście nie są sztuki duże, rzadko zdarzają się sztuki przekraczające 5kg, ale biorą często, pewnie i w największy upał. W takich miejscach trzeba przestrzegać podstawowych zasad dotyczącego cichego poruszania się na brzegu, gdyż duży karp z natury jest płochliwy.

Łowiac karpie, warto czasem złamać pewne konwenanse i spróbować czegoś nowego, nawet jeśli to wydaje się być niezgodne z wiedza powszechną. Przecież zależy nam na braniu dużych karpi, dlatego zachęcam do próbowania i testowania.

 

alt

Zanęta i przynęta pod same kołki przy brzegu. Duże ryby lubią te miejsca ze względu na dużą ilość żywego pokarmu, który się tam znajduje.

alt

One wiedzą, o co chodzi....

alt

Efekt dobrego wyboru miejsca.

Marcin Janic

Nie masz uprawnień, zaloguj się aby komentować.

Musisz być zalogowany by móc pisać

Facebook Slider