Polish Dutch English French German

A+ A A-

"Brat spomba- zrób go sam" - Piotr Labus

  • Kategoria: Sprzęt karpiowy
  • Opublikowano: niedziela, 28, kwiecień 2013 18:56
  • Marcin Janic
  • Odsłony: 8644
alt
Zakaz wywózki, brak modelu pływającego - to dwa główne powody, które spowodowały, że postanowiłem wymyślić nowy rodzaj rakiety. Co prawda wcześniej robiłem standardowe rakiety, ale denerwowały mnie 3 rzeczy:


1. Męczące zwijanie, spowodowane dużym oporem rakiety.

2. Przy dużych odległościach "zacieśnienie" się zanęty co powodowało, że część kulek, pelletu pozostawało w rakiecie.

3. Gubienie po drodze część zanęty.

Genialnym rozwiązaniem jest nowość na rynku, znana jako SPOMB. Jest to ideał rakiety, który wszystkie te 3 problemy rozwiązuje. Jedyną wadą tegoż wynalazku jest jej znaczny koszt. Ja niestety jestem studentem i jak na razie ciężko mi jest pozwolić sobie na takie "cacko".

No cóż, postanowiłem stworzyć wynalazek, który pozwolił wyeliminować powyższe problemy. W prosty sposób postaram się opisać konstrukcję tego wynalazku. Tak więc, jest to zmodyfikowana standardowa rakieta, która podczas zwijania obraca się "dziobem", dzięki czemu nie stanowi ona żadnych oporów podczas jej powrotu. Najlepszym wytłumaczeniem będzie ilustracja.

alt

No tak, tylko podczas wyrzutu wszystko się rozsypie, jeżeli "dziub" będzie skierowany ku szczytówce wędki. Jak rozwiązałem ten problem? A no za pomocą sztywnego, grubego druta na którym zablokowałem koralik. Przez ten koralik przechodzi linka (najlepiej bardzo sztywna i gruba żyłka). Owe rozwiązanie gwarantuje nam, że podczas rzutu rakieta będzie skierowana "dziobem" ku dołowi, natomiast po wpadnięciu do wody, linka główna się luzuje co powoduję, iż koralik uwalnia się z drutu i podczas zwijania rakieta obraca się "dziobem" ku szczytówce.

alt
alt

Drugi problem to zaciskanie się zanęty. W zwykłej rakiecie poprzez materiał wypornościowy w "dziobie" rakieta obraca się, a zanęta powinna wylecieć. Jednak bardzo często przy dalekich rzutach nie wylatuje cała. W moim rozwiązaniu podczas zwijania, jak wcześniej wspomniałem rakieta obraca się, przez co działa siła odśrodkowa "pomagając" uwolnić się zanęcie. Kolejny problem to gubienie zanęty po drodze. Tutaj nie wymyśliłem nic innego, jak po prostu po nasypaniu kulek, pelletu oraz ziaren delikatnie zanętą sypką zablokowanie wylotu. Po wpadnięciu do wody i podciągnięciu, cała zanęta jest uwalniana. Najlepszym rozumieniem działania tego mechanizmu będzie przeanalizowanie zdjęć. Zostało jeszcze dopracowanie rakiety, a dokładnie jej pomalowanie. Rakieta została już przetestowana.

Ważne aspekty wykonania rakiety:

1. Ważnym elementem jest mocowaniem lotek. Żaden klej nie wytrzymał (co wynika z moich poprzednich doświadczeń) uderzeń o wodę. Wymyśliłem więc aby zgrzać lotki z rakietą i wzmocnić jakimkolwiek klejem.

alt
alt
alt

2. Doświadczalnie trzeba odpowiednio wyprofilować drut, tak by podczas rzutu i lotu, koralik się nie uwalniał z drutu, lecz dopiero po wpadnięciu do wody i poluzowaniu linki głównej.

alt
alt 

3. Żyłka wychodząca z powinna być przymocowana do głównej jej część a nie do "dzioba", ponieważ podczas zwijania "dziób" może oderwać się od całości.

4. Ważne, aby zastosować drut gruby (przekrój około 2mm) o charakterze kruchego zniszczenia, po to by przy kilkudziesięciu wyrzutach się nie odkształcił.

alt
alt

5. Po zmontowaniu "dziobu" i umieszczeniu w nim materiały wypornościowego, należy zabezpieczyć (w moim przypadku styropian) owy materiał, żywicą epoksywową, ponieważ gdy tego nie zrobimy to po czasie zacznie zbierać nam się pleśń. Dlaczego żywica? Bo jest ona najbardziej neutralna, wszystkie inne kleje których używałem powodują stopienie się styropianu.

alt

Moją rakietę nazwałem bratem SPOMBA, ponieważ spełnia wszystkie funkcję, co jej brat. Nie powiem, że jest ona lepsza od nowości na rynku, ale pozwala zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych i gwarantuje niesamowitą satysfakcję.

Piotr Labus


Nie masz uprawnień, zaloguj się aby komentować.

Musisz być zalogowany by móc pisać

Facebook Slider