Sztuka nęcenia - Marcin Janic

Ocena użytkowników: / 19
SłabyŚwietny 

altalt

Każdy chyba wie, że najlepszą metodą na złowienie karpia jest jego wcześniejsze nęcenie. To jest to, co naukowcy nazywają "stanem zaufania". Dzięki stałemu i równomiernemu nęceniu budujemy wśród dużych karpi poczucie pewności. Jest to klucz do łowienia rekordowych ryb. Można śmiało stwierdzić, że "bez nęcenia nie ma łowienia".

Sposobów nęcenia jest wiele, a uzależnione to jest od charakterystyki wody, rybostanu, wielkości jeziora, pory roku oraz naszych możliwości. Ilość zanęty nie jest najważniejsza. Jednak dobrze, aby dostosować strategię nęcenia do wyżej wymienionych cech. Ilość zanęty użytej wiosną, na bardzo małej wodzie z niewielką populacją karpia będzie inna, niż jesienią na dużej wodzie o znacznej populacji karpia. Naturalnie w tym wszystkim trzeba wziąć pod uwagę także występujące w wodzie inne białe ryby i raki.

Można wyróżnić dwa podstawowe typy nęcenia, które stosujemy praktycznie za każdym razem, kiedy znajdujemy sie na łowisku. Chodzi głównie o nęcenia na dużej powierzchni, tzw. nęcenia dywanowe oraz nęcenia punktowe. Duże zbiorniki np.: zaporowe wymagają wcześniejszego przygotowania i ściągnięcia ryby w nasze łowisko, natomiast na wodach mniejszych i komercyjnych problem jest mniejszy, ponieważ karp szybciej potrafi zlokalizować nasz zestaw, a my potrafimy, czytając wodę, znaleźć naturalne miejsca pobytu ryby, co bardzo ułatwia nam dalsze łowienie.

NĘCENIE DYWANOWE I ŚCIEŻKI ZANĘTOWE

Klasycznym i najprostszym sposobem nęcenia łowiska jest obsypanie określonej powierzchni dna ziarnem i kulkami. Ilość wrzuconej zanęty oraz powierzchnia nęcenia uzależniona jest od warunków panujących na zbiorniku. Na zbiornikach dużych, zaporowych słusznym jest użycie dużej ilości zanęty i rozsypanie jej nawet na kilkudziesięciu metrach kwadratowych, aby w ten sposób ściągnąć karpie w nasze łowisko. Użycie dużej ilości zanęty spowodowane jest występowaniem w takich wodach zazwyczaj dużej ilości białej ryby innego gatunku, jak leszcze, płocie, krąpie, jazie oraz raki, które skutecznie potrafią oczyścić łowisko z naszej zanęty. Najrozsądniej byłoby znaleźć naturalne ścieżki przemieszczania się karpi, wtedy problem ściągnięcia karpi w łowisko znika, bo karpie w ciągu najbliższych dni na pewno odwiedzą przygotowany przez nas "obficie zastawiony stół". Jednak na dużych zbiornikach jest to niezwykle trudne zadanie i wymaga od nas znajomości danej wody oraz wielu godzin spędzonych na obserwacji zbiornika. Nęcąc dywanowo dodatkowo możemy stworzyć tzw. ścieżki zanętowe do naszego "centrum nęcenia". Ścieżki takie mogą ciągnąć się nawet kilkadziesiąt metrów w głąb zbiornikach. Do nęcenia naszego łowiska używamy kulek oraz ziarna czyli zanęty treściwej bogatej w proteiny i węglowodany, natomiast ścieżki zanętowe można zrobić z produktów, które bardziej będą wpływać na zmysły ryby, aby je ściągnąć w łowisko, ale nie sycić przed znalezieniem miejsca, gdzie leżą nasze zestawy. Dobrym rozwiązanie jest użycie różnego rodzaju pelletów oraz typowych kul zanętowych mocno zlepionych, które zawierają w sobie mało treściwego pożywienia, natomiast duże ilości szybko pracujących składników, drobnych ziaren (konopie, rzepak, rzepik), boosterów i różnego rodzaju stymulatorów. Dobrze zlepiona kula i odpowiednio podsuszona przed wrzucenie potrafi pozostawać w wodzie w całości do 10 godzin pracując cały czas i ściągając ryby w nasze łowisko. Aby zanęcić w ten sposób, nieodzownym staje się posiadanie własnego środka pływającego, jak łódka czy ponton oraz możliwości użycia na danej wodzie tegoż środka pływającego. Na mniejszych wodach taki dywan zanętowy możemy stworzyć za pomocą rakiety zanętowej, peta lub łódki zdalnie-sterującej, jednak będzie to wymagało od nas więcej poświęconego czasu oraz większego wysiłku. 

alt

altalt

Drobna zanęta to idealne rozwiązanie na szybkie łowienie. Sybka zanęta ułatwia nam utworzenie chmury zapachowej. Konopie i rzepak to ziarna oleiste, które przyspieszają metabolizm karpi.


Czas nęcenie uzależniony jest również od charakteru wody, na dzikich zbiornikach często 1-2 tygodnie wystarczą, aby przyzwyczaić karpie do naszej zanęty, natomiast na dużych i trudnych wodach o dużej presji czasami trzeba poświęcić na nęcenia 4-5 tygodni. Przy długotrwałym nęceniu można użyć różnego rodzaju zanęty, w tym kulki, ziarna i orzechy tygrysie. Uważam, że kukurydza jest jedną z najbardziej efektywnych zanęt, która powoduje bardzo szybkie brania, jednak jest ona uwielbiana przez inne gatunki białej ryby, co może nam utrudnić wędkowanie. Orzechy mogą być dobrą alternatywą dla kukurydzy, gdyż nie wzbudza zainteresowania innych gatunków, głównie leszczy, jednak cena jest również kilkakrotnie większa od kukurydzy.

W latach 80tych Anglik Fred Wilton ogłosił teorię, w której głosił, że przynęty typu HNV (High Natural Value)), czyli o dużej wartości odżywczej, zawierające ponad 80 procent protein są dużo bardziej efektywne w wodach o silnej presji wędkarskiej. Dzisiaj już wiemy, że jest to nie prawda. Przecież znakomite efekty odnosi się dzięki zanęcie złożonej z konopi i orzechów, które zawierają przecież nie więcej, niż 40% protein. Nie ma więc sensu robić przynęt z większą zawartością protein. Gdy do nęcenia używamy wyłącznie kulek, bardzo efektywną metodą jest przygotowanie zanęty złożonej z kulek o różnej średnicy - 10, 15 i 20mm. Przyjmując, ze ryby uczą się i zapamiętują przynęty, na które zostały już złowione, taki sposób wydaję się najlepszym. Ryby łowione na jedną wielkość kulek w końcu mogą zacząć rozpoznawać wielkość i ciężar pobieranego pokarmu, co w przypadku kulek o różnej średnicy raczej nie powinno się zdarzyć.

NĘCENIA PUNKTOWE (METODA i PVA)


Na wodach mniejszych i komercyjnych, gdzie populacja karpia jest znaczna, nęcenie dywanowe można odpuścić na rzecz nęcenia punktowego, które w takich przypadkach będzie skuteczniejsze. Możliwości podania zanęty punktowo jest kilka, chociaż najczęściej stosowaną jest : tzw; metoda oraz PVA. ?Metoda? to specjalny koszyczek z ciężarkiem centrycznym, który oblepia się specjalnie do tego przygotowaną kleistą zanętą tzw: metodmixem składającym się ze składników szybko pracujących w wodzie, takich jak zmielone ziarna, zmielony pellet, zmielone kulki i różnego rodzaju stymulatory płynne. Podstawowa rzecz przy zastosowaniu "metody" to zlokalizowanie miejsca żerowania karpi. Najczęściej w "metodzie" stosujemy krótki przypon z kulką pływającą, która unosi się zaraz nad zanętą, która pracuje "pod kulką". 

altalt

Krusha to świetne rozwiązanie przy łowieniu na worki i siateczki PVA. Za pomocą tego urządzenia możemy łatwo pokruszyć kulki i pellet.


Innym sposobem na nęcenie punktowe jest zastosowanie materiałów PVA: worków i siateczek, które wypełniamy ziarnem, pelletem i zanęta sypką. Wg mnie najlepszym rozwiązaniem w tym przypadku jest siateczka, tzw.: tunel PVA, dzięki któremu możemy rolować przygotowaną zanętę w postaci "kuli" lub "kiełbasek". Dobrze przygotowana siateczka PVA wraz zawartością nie stwarza takiego oporu w powietrzu podczas rzutu, jak np.: worki PVA. Dla wzmocnienia skuteczności taką "kiełbaskę PVA" możemy polać stymulatorem, syropem lub boosterem. Natomiast w przypadku worka płyn możemy wlać bezpośrednio do środka, zawiązując od góry nicią.. Należy jednak zwrócić uwagę, ponieważ niektóre płyny zapachowe również rozpuszczają materiały PVA. 

alt

Tunel- siatka PVA to idealne rozwiązanie przy nęceniu punktowym.


Różne możliwości zastosowania materiałów PVA.

altalt

altalt

altalt

alt


NĘCENIA ZAPACHEM

Pod tym pojęciem kryje się umiejętność zwabienia karpia w obszar łowienia za pomocą komponentów, które tworzą na dnie pewien rodzaj chmury zapachowej. Do takich produktów zaliczyć można pellety, granulaty, specjalne zanęty sypkie, płynne pokarmy, stymulatory, dipy i boostery. W dzisiejszych czasach, kiedy presja nad wodą jest coraz większa, już nie wystarczy sypnąć zwykłej zanęty, aby liczyć na branie okazałych ryb. Presja wędkarska, ilość wędkarzy nad wodą oraz ilość wrzucanej do wody zanęty wymusza na nas stosowanie coraz bardziej wymyślnych, a zarazem bogatszych w składniki odżywcze produktów, które będą w stanie konkurować z całą resztą zanęt innych karpiarzy. Tak naprawdę "nęcenie zapachem" jest częścią wyżej wymienionych technik nęcenia. Każda zanęta musi pachnieć, aby się wyróżniała na dnie i aby skutecznie oddziaływania na rybie zmysł. Należy jednak pamiętać, aby nie przearomatyzować zanęty. Często się zdarza, że po wyciągnięciu kulek z gotującej się wody nie czujemy żadnego zapachu, pierwsze co przychodzi nam na myśl, to że ilość flavouru, jaką użyliśmy przy wyrobie kulek była za mała. Jest to jednak nie prawda, często takie kulki zaczynają pachnieć dopiero po wysuszeniu lub po wrzuceniu w łowisko. Zbyt duża ilość zapachu może duże karpie skutecznie odstraszyć, ponieważ staje się to dla karpi czymś nienaturalnym w naturalnym środowisku wodnym. Oczywiście jeśli znamy cechy charakterystyczne zbiornika, jego dno i rośliny, wtedy łatwiej nam dobrać poziom zapachu. W wodzie, gdzie na dnie zalega muł oraz gdzie występuje bujna roślinność podwodna, naturalnym jest, że poziom zapachu możemy zwiększyć, ponieważ same środowisko naturalne wydziela takie ilości mocnych zapachów, że nasza zanęta musi sobie z tym poradzić, aby być skuteczna.

alt

Dipy, liquidy, boostery są nieodzowne w dzisiejszym połowie karpi.

alt

Pasta, którą oblepiamy kulkę proteinową przynętową. Po wrzuceniu zestawu do wody pasta zaczyna się rozpuszczać i pracować wabiąc zapachem.



Oczywiście poziom "nęcenia zapachem" dobieramy do czasu, jaki możemy spędzić nad wodą. Jeśli łowimy szybko i z marszu, wtedy zależy nam na tym, aby przynęta pracowała bardzo szybko i ściągała ryby w łowisko. Musimy wtedy zastosować większe ilości środków dopalających, aby być skutecznym. Wtedy stosujemy szybko-pracujące pellety, granulaty, pokruszone kulki,konopie, rzepik oraz kule zanętowe z dużą ilością środków płynnych. Gdy możemy sobie pozwolić na dłuższe nęcenia i więcej czasu poświęcić na zasiadki, wtedy poziom dopalaczy zmniejszamy, a zastępujemy go systematycznością w postaci zanęcania łowiska. Łowisko systematycznie nęcimy zanęta treściwą czyli kulkami, kukurydzą, orzechami lub grochem. W jednym i w drugi przypadku jedno jest stałe, moja przynęta zawsze musi się wyróżniać na dnie. W całym tym gąszczu nasz przynęta musi być odpowiednio wyeksponowana, charakteryzować się większą ilością aromatów przy zastosowaniu nęcenia punktowego przy użyciu np: siateczek PVA.

alt

Przed nęceniem kulki można polac boosterem, aby wzmocnić ich zapach.

alt

Kulka przynętowa musi się wyróżniać w gąszczu, który znajduje sie na dnie.

Warto cały czas eksperymentować, w dobie ewolucji karpiowej, gdzie co chwilę pojawiają się nowe i skuteczne przynęty i zanęty, błędem byłoby nie korzystanie z tych dobrodziejstw. Dzięki eksperymentom nabieramy doświadczenia, które z zasiadki na zasiadkę jest coraz większe i które pozwala nam na efektywniejsze łowienie. Prawdą jest, że aby skutecznie łowić, nawet w tych największych wodach,trzeba na nęcenia poświęcić odpowiednio dużo czasu. Jocelyn Dupre napisał: "Bo nawet, jeśli jesteś pewny, że łowisz w odpowiednim miejscu, to bez wcześniejszego nęcenia na branie zawsze będziesz czekał o wiele dłużej".


Marcin Janic

Komentarze (13)
Kocoń
13 piątek, 09 kwietnia 2010 07:55
BIELSZCZANIN
Co ty tam wiesz o karpiach lepiej bachnij sobie faje zioło na wszystko pomaga a ryba dobrze wpływa na wszystko
komentarze
12 poniedziałek, 05 kwietnia 2010 22:56
Darek Mirek
Marcin artykuł ciekawy z resztą fotki też bardzo fajne. CO do wypowiedzi Pana Aleksandra to ja się z nią nie zgadzam, ale podoba mi się ton w jakim jest napisana. Okazuje się, ze można wyrazić krytykę (do której każdy ma prawo)w sposób cywilizowany. Wiedza którą można zdobyc na portalach, w gazetach TV itp ma jest przekazywana w dobrej wierze. Jeśli by tak nie było, należałoby zlikwidował wszelkie środki masowego przekazu bo przecież też nie pokazują one zła po to by źle byyło na świecie. Generalnie z wiedzą jest jest jak z alkoholem. Jest dla ludzi, ale nie każdy dobrze się z nią obchodzi. Pozdrawiam
sie ma
11 niedziela, 04 kwietnia 2010 12:13
Tomasz Kocoń
Miałem się już nie udzielać bo zauważyłem że jestem drzazgą w tyłku dla kilku użytkowników tego portalu bardzo się tu udzielających którzy udają karpiarzy ale nimi nigdy nie będą bo jak niedawno przyznali nie potrafią darować tym dwóm rybom w roku .A że to była większość to uznałem że to nie towarzystwo dla mnie a i jeszcze uznali że jestem cham bo oni zabijają tylko kilka a ja ich wrzucam do wora razem z tymi co zabijają 100na rok i za głupi jestem żeby widzieć różnicę,cóż chyba nie w ciąż nie zmądrzałem bo dalej są dla mnie mięsiarzami.Chciałem tylko napisać do pana Leszka B że również myślę tak jak on i cieszę się że są ludzie którzy potrafią nazwać mięsiarza mięsiarzem i jeśli będzie takich więcej to może kiedyś karpiarstwo w PL stanie się karpiarstwem.A teraz do IROONHOOK:Kolego Andrzeju jak pamiętam to ty kiedyś napisałeś do mnie że wiedzę ciężko zdobytą nad wodą powinniśmy zostawić dla siebie bo zdobycie jej kosztowało nas wiele kasy i wyrzeczeń ale ja na to nie zwracałem uwagi i dalej pisałem artykuły i doradzałem.I dopiero oczy mi się otwarły kiedy większość użytkowników portalu napisała że nawet jak już darują małym karpiom(rzadko) to i tak michę zapełniają sobie np. okoniami bo nie zabijać nie potrafią (karpiarze z bożej łachy)i w tedy przypomniałem sobie twoje słowa i głupio mi się zrobiło. Co do samych artykułów Marcina to jak zawsze ciekawy, ja nie będę oceniał czy portal to dobre miejsce na takie art.bo sam do końca nie wiem a teorie Marcina znam i wiem że jego celem jest właśnie zainteresowanie mięsiarzy takimi artykułami aby się zmieniali, czy to poskutkuje nie wiem każdy ma swój pogląd.Mój jest taki że jak ala karpiarz pisze oficjalnie na tym forum że czasem zabija i osioł nie widzi w tym nic złego to jak te artykuły mają coś zmienić u mięsiarzy. Pozdrawiam ekipę CTS bo wiem że każda ich zdobycz wraca do wody i tak jak zawsze żałuję że pośród karpiarzy jest tak mało karpiarzy. PS.i wiem też co się za raz stanie(uderz w stół a nożyce się odezwą)bo przynajmniej ci którym nie zabijanie przychodzi ciężko ale wiedzą że robią źle to się nie udzielają i siedzą cicho ale jest też grupa ala karpiarzy która zabija i żeby nie wyjść na mięsiarzy nagłaśnia że zabijanie jest ok i jak napisał Leszek wypisują sobie setki usprawiedliwień na portalach.
Sztuka nęcenia
10 niedziela, 04 kwietnia 2010 07:36
ANDRZEJ
Bardzo dobry artykuł i myślę ze wielu adeptom sztuki karpiowania na pewno wiele pomoże.Co zaś się tyczy ludzi łowiących tylko dla zapełnienia lodówki i wyznających zasadę "CO NA HAKU TO W PLECAKU" to myślę że takie informacje na niewiele im się zdadzą dla takich ludzi najważniejsze jest nałowić dużo ryb jak najmniejszym kosztem a w tym przypadku koszty są i to nie małe.Co do wypowiedzi A.Miler to moje zdanie jest takie kolego atakujesz Marcina bez uzasadnionej przyczyny i myślę że jesteś użytkownikiem innego portalu i prawdopodobnie chodzi tutaj tylko o to jaką frekwencją oglądalności różni się twój portal od tego.Takich informacji o jakich pisze Marcin można znaleźć w internecie wiele, ale może nie do końca tak klarownych.Proponuję odwiedź tą stronę i poczytaj podobny art. Kolegi M. Niedźwiecki na stronie;
http://www.carpzone.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=315&Itemid=32
mógłbym tak wymieniać jeszcze kilka tylko po co.
Statystyki tego portalu mówią same za siebie i taką wypowiedzią tego nie zmienisz.
cd.
9 sobota, 03 kwietnia 2010 17:11
Aleksander Miller
Panie Tomaszu . Na pytanie : O czym pisać na portalu to pan jako jeden ekipy CTS powinien odpowiedzieć sobie sam. Ja jedynie stwierdziłem fakt dot. ogólnie całej sprawy . Proszę tego nie odbierać jako jakieś czepianie się kogokolwiek że to jakiś krytyk sie pojawił i wymądrza sie co wolno a czego nie wolno. Uważam dalej iz tego typu podpowiedzi opisywane na publicznym portalu są nie na miejscu i nic nikomu nie sugeruję ani nie pouczam . Daję sprawę pod przemyślenia czy warto zdobytą wiedzę ot tak po prostu publicznie przedstawiać .
A. MILLER
8 sobota, 03 kwietnia 2010 16:20
Tomasz Marut
Kolego serdeczny to może z innej strony , to o czym mamy pisać na tej stronce ?? , skoro mam wszystkie moje doświadczenie i moich kolegów z TEAMU PRZEKAZAĆ NAD WODĄ ??? To po co ten Portal i inne związane z tematem karpiowania ?? .Może kłamać że karpia nęcić najlepiej pinkami i mydłem ??? Pozdrawiam :)
mięsiarz
7 sobota, 03 kwietnia 2010 14:30
Leszek Bialowski
Ja uważam że mięsiarz to ten co łapie zarybieniówkę, ten co czyta karpmaxa po to żeby złapać i zabić jeszcze więcej karpi, to również tem co czyta portale i karpmaxa i udziela się na forach a jak nikt nie widzi to zabija i zabiera karpie, to również ten co wszędzie opowiada że wypuszcza a zabiera tylko 2 lub pięć w roku a jak go ktoś zobaczy to właśnie zabiera tego trzeciego itd itd itd . Zawsze jest jakaś wymówka dla mięsiarza że niby nie jest mięsiarzem
co do miesiarzy
6 sobota, 03 kwietnia 2010 10:41
Marek Morawiec
Witam.miesiarze sa byli i beda.Z moich opserwacji mojeg kola wiem ze miesiarze pojawiaja sie tylko w trakcie zarybianiaa co za tym idzie nie trzeba im znac zasad zanecania bo karpie swiezo wpuszczone biora na wszystko.Ktory miesiarz jest tak zapalony ze jezdzi ok 5 tyg i neci miejscowke.stosuje te wszystkie dipy atraktory kulki pelety itd.Wiec mysle ze wiele to im nie pomozea wrecz zniecheci.jest to super artykul dla mlodych karpiarzy takich jak ja .Pozdowienia dla calej ekipy carteamu
cd.
5 sobota, 03 kwietnia 2010 10:04
Aleksander Miller
Panie Tomaszu . Nie da się uniknąć faktu iż portal odwiedzają "ciepoki" (to taka łagodna forma określenia - mięsiarze ) ale nie chodzi o odwiedziny a o czerpanie wiedzy jaką tu mądrzy ludzie prezentują . Jak pan chce nauczać młodych to niech pan ich zaprosi na zasiadkę i tam im wszystko wytłumaczy !
Pozdrawiam
.......
4 piątek, 02 kwietnia 2010 19:23
Marcin Janic
w pewnym sensie ma pan rację panie Aleksandrze, zgdodzę się z Panem, jednak te osoby, które przesiadują u nas, równie dobrze kupują co kwartał KARPMAXa i mają pełne żródło informacji... nie jest to artykuł pod publikę, jako administratorzy staramy się być wiarygodni i chcemy, żeby portal był bogaty pod względem merytorycznym... oprócz materiałów tego typu jest u nas wiele artyułów poświecnych i potępiających mięsiarstwo... może sobie żle myślę, ale myśle, że portale propagujące zasady NO KILL CATCH&RELEASE powinny być przede wszystkim dla mięsiarzy, żeby przekaz do nich trafił...bo po co prawdziwemu karpiarzowi mówić wciąż o tych zasadach.. przecież to oczywiste... a tego, o czym Pan pisze, niestety nie da sie tego uniknąć.. miejmy nadzieję, że artykuł trafi do odpowiednich ludzi...:) pozdrawiam
dobry art.
3 piątek, 02 kwietnia 2010 17:57
tomasz sadecki
dobry i tresciwy artykul, mysle ze pomoze wielu mlodszym kolegom i nie tylko. Pozdrawiam
Po co portal ??
2 piątek, 02 kwietnia 2010 15:53
Tomasz Marut
To może P. Aleksandrze da nam przykład jak zrobić żeby nie przesiadywali mięsiarze heheh? . Druga strona medalu to są też młodzi użytkownicy ,chcący się uczyć swojej pasji jaka jest karpiowanie i do tego zmierzamy . Pozdro . Ps. Mięsiarz da sobie radę bez tych wskazówek:). Jeszcze jest możliwość zamknąć Portal i pisać na poczte tylko też nie wiesz z kim piszesz itd. chore:( . Francja i Rumunia czemu nie ale są wody fajne karpiowe w Polsce, tylko trzeba mieć pojęcie :),, do mięsiarzy" , Pozdrawiam
świetny art. ......... tylko po co ?
1 piątek, 02 kwietnia 2010 15:20
Aleksander Miller
Panie Marcinie art. od A do Z wyczerpuje temat nęcenia. Świetna sprawa ale moje pytanie brzmi po co taki art. czy może te informacje zamieszczone są do publicznego wglądu !
Chodzi mi o to iż wiem iz ma Pan olbrzymią wiedzę i umie ją Pan doskonale wykorzystać we właściwy sposób (złap i wypuść ) ale na tym portalu przesiadują bardzo często osoby które taka wiedzę wykorzystują dla zapełnienia lodówki mięchem . Mam tylko nadzieję iż nie są to Pańskie przechwałki i umieszczenie art. było w pewnym sensie zaplanowanym działaniem bardziej pod liczbę oglądających str. niż pod źródło informacji ludziom nie do tego powołanym. Chciałbym aby na przyszłość brać pod uwagę takie kwestie bo niebawem dzięki takiej wiedzy bedziemy jeździli do Francji lub Rumunii
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.

Poprawiony (piątek, 01 kwietnia 2011 16:36)