Ostatnio na forum
Więcej...




"W krainie KINGSIZU" - Marcin Janic

Ocena użytkowników: / 12
SłabyŚwietny 

altalt

Z ciekawymi upodobaniami pokarmowymi holenderskich karpi spotkałem się po raz pierwszy kilka lat temu podczas mojego pierwszego pobytu w Holandii. Wtedy zauważyłem, jak duże karpie skutecznie można łowić metodą powierzchniową na kromkę chleba lub na kostkę żółtego sera zawieszonego na zestawie włosowym.

O ile łowienie powierzchniowe w parkowych jeziorkach dało się w prosty sposób wyjaśnić, ponieważ spacerowicze bardzo często dokarmiali wodne ptactwo chlebem i dlatego karp przyzwyczaił się do darmowego pokarmu, o tyle ewenementu żółtego sera nie potrafię wyjaśnić w żaden racjonalny sposób. Karpie zachowywały się przy nim, jakby zapominały o wszystkich niebezpieczeństwach, brania ich były bardzo energiczne i częste, natomiast zestaw z kulką lub kukurydzą mógł leżeć kilka godzin obok nietknięty. Jedynym minusem tej przynęty był brak selektywności, zarówno kilowe jak i większe karpie szalały na punkcie sera. Niedawno jednak poznałem równie skuteczną przynętę, za którą karpie przepadają, a która jest dodatkowo przynętę bardziej selektywną i która dzięki swoim właściwością przebija na holenderskich wodach zarówno różnego rodzaju ziarna, jak i kulki proteinowe. Tą przynętą jest orzech arachidowy z gatunku Virginia.

Orzechy arachidowe (Arachis hypogaea L) z gatunku Virginia zw. chińskimi lub kingsizem (czyt. królewski rozmiar) są blisko 2 razy większe, niż zwykłe orzeszki arachidowe, które możemy kupić w sklepie spożywczym. Orzechy te uprawiane są w USA w stanach: Wirginia, Karolina Północna, Tennessee, Teksasie, Nowym Meksyku, w stanie Oklahoma, oraz w części Gruzji.

Ciężko jednoznacznie stwierdzić, dlaczego orzechy arachidowe są tak skuteczne. Wpływa to wiele czynników, na pewno na początku wrażenie robi sam zapach ugotowanych orzechów, który jest intensywny i niepowtarzalny. Duże znaczenie ma również skład chemiczny orzecha, który przedstawia się następująco: białko - 26,5%, tłuszcze - 49,3% , węglowodany - 18,92%. Dzięki temu orzech jest zarówno odżywczy dla karpia, bo dostarcza duże ilości protein i energii, ale również dzięki zawartości oleju przyspiesza sam proces trawienia, co jest bardzo ważne przede wszystkim dla karpiarzy, którzy liczą na większą ilość brań. Nie można nie wspomnieć także o witaminach i enzymach zawartych w orzeszkach. Powszechnie wiadomo, że jedzenie orzechów jest bardzo pożyteczne dla człowieka, orzechy wpływają pozytywnie na rozwój szarych komórek, poprawiają myślenie i koncentrację. Jak te właściwości wpływają na ryby? Do końca nie wiadomo, jednak z obserwacji można stwierdzić, że bardzo pobudzają ryby do żerowania.


alt

Dla porównania - orzechy arachidowe KINGSIZE i kulki proteinowe 18mm.


Mączka z orzechów arachidowych od bardzo dawna używana jest do produkcji zarówno zanęt sypkich, jak i kulek proteinowych. Mączka podwyższa walory smakowe i zapachowe, oraz wzbogaca skład chemiczny mieszanki.

Również skuteczny, jak same orzechy, jest wywar, który powstaje podczas gotowania. Wykorzystać możemy go zarówno do przygotowania zanęty sypkiej do "metody", jak i bezpośrednio podczas nęcenia wlać go do wody. Tworzymy wtedy smugę zapachową i wizualną, która niesiona falą i prądami ściąga karpie i amury z większej odległości.


alt

Wywar z orzechów wlany bezpośrednio w nęcone miejsce.


Każdy orzech składa się z dwóch połówek, a pomiędzy tymi połówkami znajduje się mała komora powietrza. Po ugotowaniu ta komora zapełnia się wodą, jednak ok 5% orzechów zachowuje właściwości pływające. Właśnie takie ziarna wybieram na włos i staram się, aby podczas przebijania nie rozpołowić orzecha. Orzechy nie są w stanie unieść haczyka, jednak same pływają na włosie i sprawiają, że tworzy się nam przynęta neutralna, która sprawia, że karp nie wyczuwa oporu podczas pobierania przynęty. Dla mnie standardem są dwa duże orzechy na włosie, dodatkowo dekoruję orzechy jedną pływającą kukurydzą, aby jeszcze bardziej zneutralizować ciężar haczyka. Dzięki temu moja przynęta swobodnie unosi się nad dnem, a haczyk w zależności od wyporności orzechów albo cały leży na dnie, albo dotyka je łopatką i końcówką ostrza w pozycji stojącej.

Jak każda przynęta, tak i orzechy możemy zamoczyć w dipie, aby nadać im odpowiedni smak i aromat. Ja jednak nie jestem zwolennikiem tego typu praktyk, uważam bowiem, iż to właśnie ich naturalny aromat jest tak niepowtarzalny i zarazem skuteczny na karpie.


alt

Kombinacje - orzech z połówką pop-upa oraz orzech z pływającą kukurydzą.


alt

Orzechowy killer na karpie - 2 duże orzechy + pływająca kukurydza.


Przygotowanie orzechów:


Zaczynamy od namoczenia orzechów w zimnej wodzie. Optymalny czas moczenia to ok. 24 godziny, czyli dobę, jednak w ciepłej wodzie orzechy wystarczy moczyć do 6 godzin. W tym czasie nasze orzechy zwiększają swoją objętość ok. 30%. Dzięki namoczeniu skracamy czas gotowania, który wynosi ok. 10-15 minut. Najlepiej w trakcie gotowania sprawdzać pojedyncze orzechy, nie możemy ich rozgotować, ponieważ zrobią się kruche i będziemy mieli problem z nałożeniem ich na włos, ale też nie mogą być surowe, aby nie zaszkodzić karpiom. Po ugotowaniu przelewamy orzechy wraz z wywarem do wiaderka tak, aby były cały czas w wodzie. Jeśli dopuścimy do wysuszenia ugotowanych orzechów, ziarna będą nam zwyczajnie pływać i będzie problem z zanęceniem łowiska.

W porównaniu do orzechów tygrysich, które są tak mocno promowane wśród karpiarzy, przygotowanie orzechów arachidowych jest banalnie proste, a sam proces przygotowania o wiele krótszy. Pamiętajmy jednak, że surowe orzechy arachidowe tez mogą być niebezpieczne dla zdrowia i życia ryby, dlatego nigdy nie uzywajmy surowych i niespreparowanych ziaren.


alt

Amury przepadają za orzechami.


alt

W orzechach gustują również rekordowe liny.

Nęcenie:


Nęcenie orzechami arachidowymi w zasadzie nie różni się od nęcenia innymi ziarnami czy kulkami proteinowymi. Możemy w zależności od sytuacji zastosować zarówno nęcenie punktowe, jak i na większej powierzchni. Jednak będziemy mieli problem z podaniem w łowisko orzechów na większą odległości, ponieważ sam orzech waży niewiele, a dodatkowo wydłużony kształt sprawia, że nie zanęcimy nim z kobry. Niezbędnym będzie ponton lub łódka zdalniesterowana.

Charakterystyczną cechą orzechów jest ich pływalność, gdy zostaną wysuszone, dlatego przygotowane do łowienia orzechy zawsze trzymamy w wiaderku zalane wodą. Z tej przyczyny orzechów nie użyjemy również do materiałów PVA, ponieważ w momencie rozpuściłyby nam siatkę lub worek.

W polskich łowiskach orzechy arachidowe są bardzo rzadko stosowane, dlatego gdy zdecydujemy się na łowienie, proponowałbym poświęcić kilka dni na nęcenia samymi orzechami, aby karp poznał przynętę. Początkowo ryby mogą podchodzić do tych nowości ostrożnie, jednak gdy tylko raz posmakują orzechów arachidowych, to nie będą w stanie się im oprzeć. Możemy wykorzystać lekkość orzechów wszędzie tam, gdzie na dnie zalega warstwa mułu lub podwodne łąki. W takich przypadkach mamy pewność, że zanęta będzie się lepiej prezentować, nie wbiję się w miękki grunt i będzie łatwiejsza do zlokalizowania dla karpi i amurów. Oprócz karpi i amurów, smakoszami orzechów są rekordowe liny i duże leszcze.

Nęcąc łowisko orzechami i zakładając na włos jednego zestawu orzechy, a na drugi kulkę proteinową zauważyłem, że orzech przebija swą skutecznością proteinę. Przyczyna takiej sytuacji leżeć może w tym, iż wody w których łowię, poddane są bardzo dużej presji karpiowej. Każdy, kto przyjeżdża nad wodę, wrzuca do wody kulki proteinowe i pellet. Większość ryb z tych łowisk przynajmniej raz była na haku, dlatego przyzwyczajone do jednego typu zanęty i monotonii, wg której postępują wędkarze sprawia, że orzechy dzięki swojemu naturalnemu, ale zarazem charakterystycznemu i intensywnemu zapachowi działają na karpie, jak narkotyk.


alt

Zestawy gotowe do wywiezienia.


alt

To, co zostało w worku karpiowym - przetrawione orzechy i kukurydza.


alt


Myślę, że największy problem będziemy mieli z zakupem owych orzechów, ponieważ nie zauważyłem, aby któraś z polskich firm karpiowych miała w swojej ofercie surowe orzechy arachidowe kingsize. Również w polskich salonach karpiowych nie spotkałem się z nimi. Na zachodzie Europy orzeszki ziemne są dostępne w sklepach wędkarskich, zarówno zwykłe, o połowę mniejsze od kingsizu i nieblanszowane (nieoczyszczone z brązowej łuski, która posiada każdy orzech), jak i duże ziarna kingsizu, zarówno surowe, jak i już spreparowane i gotowe do użycia. W Polsce najlepszym rozwiązaniem jest zakup większej ilości czystych, oblanszowanych orzechów w fabryce, gdzie przerabia się orzechy z przeznaczeniem na półki sklepowe.

W dzisiejszym świecie, w którym prym wiodą nowoczesne rozwiązanie, także w karpiarstwie szuka się idealnych rozwiązań. Dziesiątki rodzajów kulek proteinowych, fluorescencyjne dipy, świecące przynęty, a to wszystko po to, by polepszyć nasze wyniki nad wodą. Często okazuje się jednak, że najprostsze rozwiązania są tymi najlepszymi. Od momentu, kiedy zacząłem stosować orzechy, do minimum ograniczyłem stosowanie "dopalaczy", a na efekty nie trzeba było długo czekać! Oczywiście nie zrezygnowałem z kulek proteinowych, często uzupełniam porcję zanęty kulkami, aby urozmaicić karpiom podawaną przeze mnie zanętę. Jednak na haku zawsze zakładam orzechy - mój nr 1 w Holandii.

alt

Oto dowód na skuteczność KINGSIZU.


Artykuł został opublikowany również w kwartalniku KARPMAX 01/2011

alt


Marcin Janic

Komentarze (11)
orzechy
11 wtorek, 17 maja 2011 17:44
janusz gabruk
Powiem,tak od tego roku używam tylko tych orzeszków i wyniki są super,także i w Polsce,a co do kulek to zeszły one u mnie na drugi plan,choć często używam swoich,robionych i sprawdzonych.Spróbujcie ,a przekonacie się......
King size
10 piątek, 04 lutego 2011 19:32
Tomasz Kocoń
Testowałem w życiu chyba wszystkie orzechy jakie istnieją od pistacjowych przez paranoty boliwijskie,migdały,nasiona pini,wietnamskie nerkowce po orzechy makadamia i inne.Niektóre sprawdzały się lepiej inne gorzej.Używanie niektórych z tych odmian orzecha jest bezsensem bo potrafią kosztować dwu krotność dobrych kulek ale king size jest czymś naprawdę ekstra,karpie go uwielbiają,cena ujdzie,i jest w miarę selektywny.Co do surowych małych arachidów to wydaje mi się że kiedyś coś o nich pisał Paweł Szewc ale z moich doświadczeń są one o wiele mniej efektywne w porównaniu do swojej większej odmiany.Jest to kolejny dowód na to że to co dla nas ładniej pachnie i lepiej smakuje nie koniecznie lepiej będzie smakować miśkom bo normalnie małe orzeszki są nieco słodsze i mają milszy aromat ale w moim zestawieniu dałbym in miejsce na równi z kukurydzą.Wiadomo w zależności od łowiska i karpi tam pływających czasem mogą być troszkę od kuku lepsze lub gorsze ale szału nie ma.Natomiast na pewno mały surowy arachid łatwiej będzie w Polsce dostać.
...
9 piątek, 04 lutego 2011 15:54
Marcin Janic
takie orzechy są już upieczone i oblane dodatkowo miodem, także takich ja osobiście nie stosowałem jeszcze...
małe orzeszki
8 piątek, 04 lutego 2011 12:45
Sebastian
Heja
Panowie a próbowaliście na małe orzeszki, takie które dostanie się w każdym sklepie??
Czy orzeszki z puszki np. z miodem "felixa" też trzeba gotować?
My
7 wtorek, 01 lutego 2011 20:10
mariusz maksymow
W niedziele jedziemy :(
..
6 wtorek, 01 lutego 2011 18:11
Tomasz Kocoń
Będę w Zwolle w sobotę od rana jeśli będziesz chciał to daj do czwartku znać tu mój num 629282606
Jedziesz
5 wtorek, 01 lutego 2011 16:50
mariusz maksymow
do Zwolle ? Zagadam z kolegą może wzięlibyśmy worek....
..
4 wtorek, 01 lutego 2011 12:58
Tomasz Kocoń
W Holandii prawie każdy większy wędkarski je ma.Mogę ci je załatwić trochę taniej ale musisz dać mi wcześniej znać żebym zdążył kupić bo pracuję przy orzechach :).I podjechać do Rotterdamu oczywiście.Z tym że jak już to najlepiej żebyś brał cały worek bo nie chce mi sie bawić w rozsypywanie.
Orzeszkowa
3 wtorek, 01 lutego 2011 10:48
mariusz maksymow
Kupujesz je w jakiejś konkretnej sieci ? Na targu ?
Orzechy
2 poniedziałek, 31 stycznia 2011 15:53
KRIS
Witam,

ciezko bedzie znalesc tego orzecha,
napewno sa skuteczne, ale jak zrobisz kulki z maczek orzechowych to tez niezle polowisz, testowalem w tamtym roku i mile mnie zaskoczyly, kulki o profilu orzechowym probowalem tylko w lecie nie wiem jak w zimnej wodzie....
:)
1 poniedziałek, 31 stycznia 2011 09:12
Tomasz Rojek
już od jakiegoś czasu myśle o wiosennym testowaniu orzeszków tylko nie wiedzialem ze istnieje ich wieksza odmiana :(

Znacie jakieś konkretne źródło gdzie można zakupic te duże orzeszki ??
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.

Poprawiony (poniedziałek, 22 sierpnia 2011 22:21)

 

Logowanie
Kontakt
Marcin Janic

gg: 4162713
Aleksander Jojko

gg: 487219
Darek Mirek

gg: 7442067



carpteamsport@o2.pl
Statystyki
Odwiedziło nas już
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
gości.
Szukaj...
Goście online
Naszą witrynę przegląda teraz 126 gości i 5 użytkownik 
  • klimo
  • lukas
  • JANUSZHGA
  • pavek
  • mariusz123
Przyjaciele

SeoPilot.pl
kącik bukmacherski
Aktualności Ligi Mistrzów. Serwis sportowy: Kącik bukmacherski.
tylkomistrzostwo.pl
wymiana ruchu
Polski autosurf. Zbieraj punkty i wymieniaj na cenne nagrody.
4autosurf.pl