Polish Dutch English French German

A+ A A-

"Kulki proteinowe domowym sposobem- patenty, porady i sposoby" - Marcin Janic

altalt
Dla każdego z nas karpiowanie jest czymś innym. Dla jednego karpiowanie to wypuszczanie ryb, dla drugiego to łowienie karpi, dla kogoś innego karpiowanie zaczyna się w domu przy produkcji kulek proteinowych, następny powie, że karpiowanie , to stojak karpiowy z dwoma karpiówkami, na końcu których znajdują się zestawy z metodą włosową.

Dla mnie karpiowanie jest tym wszystkim, począwszy od odwiedzania różnego rodzaju targów i festiwali karpiowych, poprzez produkcję kulek proteinowych, prowadzenie portalu karpiowego, przeglądanie karpiowej prasy, oglądanie filmów o tematyce karpiowej, zwiedzanie karpiowych łowisk, na łowieniu, fotografowaniu i wypuszczaniu złowionych ryb kończąc

Pamiętam swoje początki, kiedy zaczynałem robić swoje kulki proteinowe, to były piękne czasy i pozostały miłe wspomnienia. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że ufam przede wszystkim kulkom świeżym, które składają się z komponentów najwyższej jakości.

"Mix własny czy gotowy"?

Ze względu na brak czasu spowodowany życiem zawodowym oraz osobistym korzystam z miksów gotowych, jednak muszą to być miksy dobre, odpowiednio skomponowane i przede wszystkim świeże. Najlepiej za pomocą metody "prób i błędów" zrobić selekcję, gdy będziemy chcieli użyć do wyrobu naszej proteiny kilka kilogramów gotowego miksu. Nie używajmy miksu tylko jednej firmy, gdy nie jesteśmy pewni jego jakości, a zakupmy po kilogramie z każdej z firm. Producenci w większości stosują te same proporcje dodawanych przez nas składników, czyli: jajka w ilości 9-12szt/1kg, oleje, atraktory itd. Po takiej jednej próbie zauważymy, który z miksów:

- ma najlepszą konsystencję,

- najlepiej się roluje,

- jest plastyczny, a który twardy nawet po dodaniu kolejnych płynnych składników,

- bardzo dobrze się "wiąże" po dodaniu składników płynnych, a który rozsypuje się w naszych rękach.

"Dodatki warte polecenia"

Wędzona szprotka - po zmieleniu bardzo dobry dodatek do naszego miksu. Szprotka charakteryzuje się dużą zawartością oleju, jest bardzo aromatyczna, jej zapach jest bardzo intensywny. Zbyt duża ilość dodanych szprotek rozrzedza ciasto, co może spowodować, że będziemy mieli problem z rolowaniem. Kulki z dodatkami mięsnymi trzeba odpowiednio zabezpieczyć, gdyż są bardziej podatne na pleśń i zepsucie.

alt

Wędzona makrela - podobnie, jak szprotka, dobry aromatyczny dodatek, jednak makrela w porównaniu ze szprotką jest sucha i trzeba dodatkowo zastosować olej do ciasta, bo w innym przypadku ciasto będzie za twarde.

alt

Skorupki jajek - bardzo ciekawy składnik uzupełniający nasz miks, wg teorii kulki ze skorupkami przypominają rybą naturalny pokarm, który pobierają w środowisku naturalnym np.: małże, raki czy ślimaki. Same składniki nie stanowią dla karpia żadnego składnika odżywczego.

alt

Kuchenne przyprawy - dodatki smakowo-zapachowe, takie jak: grill ziołowy, papryka słodka, papryka ostra, chilli chayenne, to bardzo dobre i tanie przyprawy stosowane w każdej domowej kuchni, które "tunningują" nasze kulki dodając kolejną nutkę zapachową oraz poprawiają smak ciasta.

alt
alt

Myślę, że to chyba wszystkie moje dodatki, jakie stosuję do gotowych miksów, nie jest ich dużo, jednak są one sprawdzone, skuteczne i niezawodne. Jestem zwolennikiem miksów na bazie mączek rybnych, gdyż uważam, że takie miksy są bogate w białko zwierzęce oraz inne składniki odżywcze. Miksy rybne stosuję zarówno z zapachami typowo rybnymi i mięsnymi, ale niezwykle skuteczne jest zastosowanie połączenie ich z zapachami owocowymi. Dzięki "efektowi przełamania" otrzymujemy przynętę dwojaką, bo przez zapach mączek rybnych przebija się zapach owocowy, co tworzy bardzo ciekawe i skuteczne kombinacje.

"Efekt przełamania"

Efektem przełamania nazywamy sytuację, w której tworzymy kulki proteinowe, które w swoim składzie posiadają składniki, głównie atraktory, które skrajnie się od siebie różnią tj:  zwierzęce oraz owocowe. Dzięki tym składnikom kulka jest dwuzapachowa: mięsno-owocowa. Łączenie w ten sposób składników jest dość powszechne i bardzo skuteczne, można by rzec, że ktoś w końcu znalazł "złoty środek" łącząc skuteczność kulek śmierdzących z przyjemną nutką zapachową owoców. Można zastosować dwie metody przy tworzeniu takich kulek:

- pierwsza z nich polega na stworzeniu miksu na bazie mączek rybnych i dodanie do niego tylko atraktorów owocowych;

- drugi sposób polega na zrobieniu dwóch miksów jednocześnie, pierwszego na bazie atraktorów owocowych, drugiego na tzw. śmierdzielach, a następnie połączenie ich w jedną całość.

Tego typu kulki, to bardzo dobre rozwiązanie, gdy już zawodzą wszystkie inne przynęty. Może się wtedy okazać, że nic innego nie działa na karpie tak, jak kulka proteinowa o zapachu "śmierdząco - owocowym".

alt


Zaczynamy produkcję kulek.

1. Przygotowujemy dwa naczynia. W jednym naczyniu odmierzamy 1kg suchej bazy, w drugim naczyniu łączymy składniki płynne tj: jajka, oleje, traktory, słodziki, barwniki oraz przyprawy ziołowe, papryka i chilli.

alt
alt
alt
alt
alt
alt
alt

2. Do naczynia z płynnymi składnikami dodajemy stopniowo suchą bazę cały czas mieszając, aż uzyskamy odpowiednią konsystencję, następnie ręcznie wyrabiamy ciasto.

alt
alt
alt
alt
alt


3. Gotowe ciasto wkładamy do worka foliowego i odkładamy na ok. 30 minut, aby wszystkie składniki zawarte w cieście dobrze się połączyły.

alt

4. Za pomocą elektrycznej maszynki do mielenia mięsa robimy wałki o odpowiedniej średnicy i rolujemy kulki proteinowe.

alt
alt
alt
alt
alt
alt

5. Kulki wrzucamy do wrzącej wody i gotujemy ok. 3-4 minuty (dla kulek o średnicy 20mm), umieszczamy je w durszlaku, aby obciekły i ostygły, po czym rozsypujemy je na większej powierzchni na czystym ręczniku, aby nadmiar wilgoci został wchłonięty, a kulki mogły się lekko podsuszyć. Ile czasu będzie trwało suszenie, zależy tylko od naszych potrzeb. Jeśli w łowisku występują raki, sumiki karłowate lub inna biała ryba, która lubi skubnąć naszą proteinę, okres suszenia powinien być znaczny, aby kulki jak najdłużej opierały się atakom z zewnątrz. Kulki świeże, niesuszone pracują natychmiast po wrzuceniu i takie kulki warto używać, gdy zależy nam na czasie.

alt
alt
alt
alt


"Utrata właściwości w trakcie gotowania"

Problemem przy produkcji kulek jest częściowa utrata właściwości zapachowych podczas ich gotowania. Częściowym rozwiązaniem problemu jest dodanie większej ilości atraktora zapachowego w trakcie mieszania składników płynnych, jednak ja mam inny, wg mnie bardziej skuteczny i ciekawszy sposób. Sposobem tym jest zadipowanie kulek zaraz po ugotowaniu, a tuż przed suszeniem, jednak nie dipem ze sklepu, a dipem przygotowanym przez nas samych na bazie atraktorów i olejów, które użyliśmy do produkcji naszych kulek. Najpierw będziemy musieli stworzyć nasz własny dip. W tym celu używam Liquidu Dip Base, jest to specjalny płyn przeznaczony do produkcji dipów, który łączy wszystkie atraktory płynne w jedną całość, sam zaś jest źródłem czystej energii. Liquid Dip Base stanowi 60% naszego dipu, natomiast 40%, to atraktory i oleje w proporcji wg uznania.

alt
alt
alt
alt
alt

Produkcja własnych kulek proteinowych, to swoista sztuka. Nie każdy decyduje się na to, wielu karpiarzy kupuje gotowy produkt ze sklepu, zresztą przy dzisiejszym dostępie i wyborze nie jednemu może się namieszać w głowie, jednak myślę i jestem pewny, że w ten sposób nie jeden karpiarz pozbawia się satysfakcji złowienia karpia na ręcznie wyprodukowana proteinkę.

alt
alt

Marcin Janic


Nie masz uprawnień, zaloguj się aby komentować.

Sprawdzona ryba po grecku -zobacz nasze przepisy. Fitness i kulturystyka - kształtuj swoją sylwetkę. Ekstra dieta owocowa , fontanna witamin.
Musisz być zalogowany by móc pisać

Facebook Slider