Ostatnio na forum
Więcej...




Kulki proteinowe - mity i fakty cz.1 - Marcin Janic

Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 

altalt

O kulkach napisano wiele, a i tak wielu karpiarzy, głównie mlodych boryka sie z wieloma pytaniami dotyczącymi używania kulek proteinowych. Z zasady proste pytania dla doswiadczonych karpiarzy, ale dla karpiarzy, którzy zaczynają zabawę z proteina, są wręcz strategicznymi. W świadku karpiowym krąży wiele opinii i stwierdzeń o kulkach, które nie zawsze sa prawdziwe. Postanowiłem rozprawić sie z kilkoma z nich.



1. Kulki muszą być okrągłe.

Pomijając estetyczne walory okrągłych przynęt uważam, że proteina nie musi być okrągła. Wiele razy z rollera wychodzą nam kulki kształtem przypominające cos innego. Takie kulki również gotuję i używam ich do nęcenia. Nie odnotowałem różnicy w braniach stosując proteinę mniej okrągłą. W tamtym sezonie zdarzyło mi się, że z braku czasu pociąłem poprostu wałki ciasta. Po ugotowaniu walory smakowe, jak i zapachowe nie różniły się niczym od kulek okrągłych. Również nęcąc tymi kwadratami nie okazało się, ze karpiom się nie podobają, a wręcz przeciwnie, żerowały w łowisku wyśmienicie. Jednak z estetycznegopunktu widzenia kulka proteinowa musi być okrągła, w końcu nazwa zobowiązuje, a i dla oczu karpiarza taki widok jest o wiele przyjemniejszy. Bo okrągłe kojarzy nam się z tłuściutkim i okrągłym miśkiem, który niebawem wyląduje na naszej macie.

alt



2. Kulki zawierające konserwanty są mniej skuteczne, niż kulki bez konserwantów.

Osobiscie jestem zwolennikiem kulek produkcji własnej. W tamtym sezonie 3/4 moich kulek zawierały w sobie konserwanty. Największy karp złapany przeze mnie na kulkę zawierającą konserwant ważył ponad 20kg. Nie zauważyłem, żeby konserwant, który był w kulkach, w jakiś sposób straszył karpie.Jest on bezwonny i bezbarwny, więc niewyczuwalny dla ryby, za to nam karpiarzom bardzo pomaga w produkcji i  utrzymaniu świeżych kulek. Cięzko utrzymac świezość kulek, gdy wybieramy się latem na kilkudniową zasiadkę, a nie chcemy kulek suszyć.
Są dwa rozwiązania:
a) używamy przenośnej lodówki, która jest zasialana z zapalniczki naszego samochodu,
b) używamy konserwantu.
Myślę, że rozwiązanie B jest bardziej praktyczne. Na kilogram suchego mixu wystarczy 100ml konserwantu, aby nasze kulki zachowały świeżość i się nie popsuły. Ja osobiscie nie zauważyłem różnicy w braniach stosując kulki z konserwantem i bez niego.

alt



3. Im większe kulki używamy, tym karpie w łowisku większe.

Jest wiele czynników, jakie wpływają na decyzję, jakiej wielkości używamy przynęt. Moze to być spowodowane wielkością naturalnego pokarmu, jaki występuje w danej wodzie (ochotka, raki, małże), ilość małych karpi występujących w danej wodzie lub poprostu nasze upodobania. W wielu przypadkach to stwierdzenie jest nie prawdziwe, ponieważ zdarzyło mi się łwoic karpie w granicach 14-17kg na kulki 14mm, natomiast na kulę 30mm (pingpong) najmniejszy karp, jakiego udało mi się złapać, miał 37cm i ważył cały 1kg. Duży karp jest rybą ostrożną, dlatego zbyt duża przynęta może wywołać w nim odruch zagrożenia. Mniejsza zanęta może spowodować duże zainteresowanie drobnicy, która będzie nam przeszkadzać w łowieniu i będzie utrudniała dostęp do "koryta" naszym miśkom. Więc nie ma jednoznacznego rozwiązania tego problemu. Musimy poznać wodę, zwyczaje ryb i dostosować się do panujących tam warunków.

alt

alt



4. Kolor kulek zanętowych ma znaczenie.

Hmmm...To jest ciekawy temat, wielu jest zwolenników koloru, wielu twierdzi tez, że nie ma to większego znaczenia. Łowiąc na głębokości 3-4m cięzko wyobrazić sobie, ze nasze kulki będą widoczne dla żerujących karpi. Nie wspomnę już o nocy,gdzie tych kulek nie widać wcale na 0,5m wodzie. O ile kulki w kolorach jasnych np: biały, zółty, pomarańczowy mogą być widoczne na czarnym dnie na głębokości 2 metrów, to kulki w kolorach brązu, czerwonego, zielonego, czarnego nie są widoczne wcale.  Poza tym wielu karpiarzy łowi w miejscach, gdzie na dnie zalega gruba warstwa mułu, kulki zapadają się w niego i są praktycznie nie widoczne. Jednak jakimś sposobem są one wyjadane przez karpie. Najważniejszy jest zapach kulki,dzieki któremu karp umie zlokalizować nasza przynętę, nawet kilkadziesiąt centymetrów w mule. Już dawno przestałem  zwracać uwagę na kolor produkowanych kulek zanetowych, poniewaz uważam, że nie ma to większego znaczenia. Jeśli chodzi o kulki przynętowe, to jestem zwolenników pop-upów fluo o wyrazistych barwach, ale to temat na inny materiał.

alt

alt



5. Na hak zakładamy kulki o takim zapachu, jaki używaliśmy podczas nęcenia.

Ja robię całkiem odwrotnie. Nęcąc łowisko kulkami o zapachu np: szprotki, zawsze na jeden zestaw zakładam kulkę owocówkę np; ananas, brzoskwinia, banan. Nie wiem,w czym tkwi sekret, ale ta taktyka wielokrotnie przyniosła mi serię brań. Może kontrast, który powstaje, powoduje u ryb większe zainteresowanie. A może karpie poprostu nie lubią monotonii, interesują sie wszelkimi zmianami. Kiedyś forsowano poglądy, że nęcąc "śmierdzielami", łowimy na "śmierdziele", nęcąc "owocówkami" łowimy na owocówki. Robienie na odwrót mogło powodować, że ryba przyzwyczajona do jednego zapachy bała się innych. Może kiedyś tak było, gdy łowienie karpi było mniej popularne i nie było takiej presji. W dzisiejszym karpiarstwie trzeba kombinować i nie dać sie "uwiezić" ogólnoprzyjętym normą i zasadom, bo to tylko ogranicza naszą skutecznośc.

alt

alt

alt

C.D.N.


Marcin Janic

Komentarze (24)
Punkt 1
24 poniedziałek, 06 grudnia 2010 19:17
mariusz maksymow
Rozmawiając z wędkarzami w Amsterdamse Bos słyszałem nawet opinie że na tym łowisku kulka okrągła może kojarzyć się z niebezpieczeństwem dla karpia i specjalnie ją czasem deformują.Ponoć przynosi to efekty.
o kurcze
23 czwartek, 21 stycznia 2010 21:17
Tomasz Kocoń
ale się rozpisałem prawie artykuł z tego wyszedł ;) sorry.
do IROONHOOK
22 czwartek, 21 stycznia 2010 21:13
Tomasz Kocoń
witam Andrzeju.Faktycznie drugi Tomek chyba cie pomylił z innym Andrzejem W dość znanym w świecie karpiarskim . Ja akurat wiem z kim rozmawiam w końcu można by powiedzieć że się znamy choć mam wrażenie że ty nawet przestudiowałeś mój życiorys he he.Myślę że powinniśmy odłożyć nasze stare spory choć w ciąż uważam że wynikły one z tego powodu iż ja stanąłem w obronie ryb i tego jak niektórzy je traktują a ty stanąłeś w obronie kolegów w śród których było kilku których nigdy bym nie nazwał karpiarzami.Kiedyś również nabijałeś się z braku gdziekolwiek mojej galerii a ja po prostu nie pokazałem zdjęć na tamtym portalu ponieważ nie chwalę się zdjęciami ludziom których nie lubię jeśli chciał byś jednak moją galerię zobaczyć to znajduje się ona na ŚPK i zapewniam cie że jest to tylko mała część mojej kolekcji.Co do komentarza jaki napisałeś do mojego artykułu to prosił bym cię o to byś jeszcze raz przeczytał pierwsze zdanie tegoż artykułu i zobaczysz że ni jak nie ma się to do twojego komentarza.Ja przyznaję że w odpowiedzi napisałem kłamliwe nie miłe przypuszczenia ale dotąd ty to robiłeś więc w nerwach chciałem się odgryźć.Jeśli nie masz już do mnie żalu to myślę że na twoją prośbę panowie administratorzy usuną obydwa nasze tamte komentarze bo nie pasują do tego portalu. A co do przekazywania ludziom sobie nie znanym swoich nieraz uporem i determinacjom zdobytych doświadczeń i tajemnic to przyznam ci całkowitą rację.Ja również mam takie tricki których nikomu nie pokazuję aby nie były źle wykorzystane a swego czasu przez moją podpowiedź zginęło kilka ładnych amurów do teraz tego żałuję i mam nauczkę że co można powiedzieć to można a czasem lepiej się zamknąć.Ale są często młodzi ludzie którzy widać że mają tą pasję i zadatki na prawdziwego karpiarza(KTÓRYCH SAM PRZYZNASZ JEST W PL BARDZO MAŁO) i dobrze jest czasem coś podpowiedzieć żeby oszczędzili tych błędów które my popełnialiśmy i się bez sensu nie wykosztowywali.A tak jak Marcin napisał nim szybciej oni wyrosną na karpiarzy tym szybciej Polskie wody zaczną oddychać. A jeszcze mała anegdotka.W zeszłym sezonie siedziałem na jeziorku wzdłuż którego ciągną się rząd wysepek połączonych wąskimi kładkami i na taką kładkę nie zmieścił się pędzący rowerkiem z przyczepką młody ostro osprzętowiony Holender taki jak opisuje Marcin ale się uśmiałem bo wpadł do mułu po szyję.Dobrze że byłem obok bo by sam tego całego bałaganu nie dał rady wyciągnąć a szkoda by było bo sprzęcik miał fajny.W Holandii nad wodą można spotkać wielu takich młodzików oni nie wiedzą co to jest zabić rybę choć bardachę czasem zrobią! ale szybko zjawia się kontrola i ustawia młodzież do pionu (po 100 eurasków)he he
.....
21 czwartek, 21 stycznia 2010 21:11
Marcin Janic
Panie (Zakrzewski), mam prosbe , chciałbym z Panem porozmawiać poza forum na gg, jesli będzie taka mozliwość, proszę napisac mi na gg wiadomość... dziękuje i pozdrawiam
to prawda
20 czwartek, 21 stycznia 2010 12:21
Marcin Janic
muszę sie z tobą Andrzeju zgodzić, że tak naprawdę nie wiemy, kto w internecie siedzi po drugiej stronie monitora...wiedza zdobywana przez lata kosztuje nas wiele wysiłku, wyrzeczeń i pieniędzy, dlatego nie każdy chce się tym dzielić... karpiarstwo stało się modą, ale ja myslę, że to dobra moda, może nie we wszystkich przypadkach, ale w wielu zmienia sposób patrzenia na wędkarstwo, głównie u młodych....jak to w tym przysłowiu - czym skorupka za młodu nasiąknie..... więc niech się uczą i są modni... jak byłem kilka lat temu w Holandii, to mocne wrażenie na mnie zrobili tacy chłopcy po 16-17 lat, którzy przyjeżdżali nad staw rowerami z wózkami, a na nich sprzęt karpiowy od A do Z - wszystko firmówka... tam też to jest bardzo modne, tylko ze troszkę inną formę przyjmuje - nikt nie wykorzystuje tego dla zapchania lodówy.....
uzupełnienie tekstu
19 środa, 20 stycznia 2010 10:11
Marcin Janic
ja myślę, że Andrzej przedstawił swoje poglądy, które niejako uzupełniły mój tekst... i myślę, że o to w komentarzach chodzi:) pozdrawiam
A. Walczak
18 wtorek, 19 stycznia 2010 20:32
Tomasz Marut
Andrzeju, prosze napisz do nas , masz wiele osiągnięć no i jesteś doświadczonym karpiarzem więc możesz dużo doradzić nawet nam i kolegom z portalu .... co ty na to????? Pozdrawiam serdecznie:)
sie ma
17 wtorek, 19 stycznia 2010 20:18
Tomasz Kocoń
Panowie! Marcin przedstawił swoje spostrzeżenia Andrzej swoje po to w końcu są komentarze.Proponuję młodym wędkarzom jechać nad wodę i sprawdzić samemu jak to jest, można się zasugerować uwagami starszych kolegów ale w żadnym wypadku nie można się nimi całkiem oddawać.Nie muszę przypominać że każda woda jest inna. Na jednej karpie wetną kulki ze szczurzej trutki a na innej nie spodoba im się odcień kuleczek(taka przenośnia)proponuję jak najwięcej patrzeć w wodę nawet codziennie a w końcu sami pokapicie co gdzie jak i na co i w tedy będziecie najmądrzejsi.A kto ma jakieś obiekcje to niech tak jak Andrzej napisze swoje uwagi w punkcikach a kto mądry wyciągnie z tego swoje wnioski.
do luzak
16 wtorek, 19 stycznia 2010 19:50
Tomasz Marut
U nos na śląsku sie godo a kulki zakładomy na hair :) hehehh
;)
15 wtorek, 19 stycznia 2010 19:24
Tomasz Kocoń
a u mnie mówią jedziemy do księgarni po książkę a jadą do monopolu po flaszkę he he
bez spinek
14 wtorek, 19 stycznia 2010 18:58
Marcin Janic
nie ma się co spinać panowie, każdy robi i mówi, jak uważa...każdy ma do tego prawo...po to jest wolność słowa...
potocznie
13 wtorek, 19 stycznia 2010 18:56
tłusty henio
u nas sie tak mowi kolego i wszyscy wiedzą, o co chodzi...a czy gdy rozmawiacie między sobą, tłumaczycie za każdym razem, co to kulka albo śmierdziel?? bo ja bym znalazł przynajmniej kilka określeń dla jednego wyrazu....
spostrzezenia
12 wtorek, 19 stycznia 2010 18:45
luzny obserwator
Nie krytykuj portalu tego ani propagatora głównego
Nie zgadzasz się z owym głównym lepiej nie pisuj tu wcale.
Co do strony merytorycznej tegoż artykułu i wielu innych....możne przemilczę bo nie ma się nad czym rozwodzić. Jeśli ktoś pisze cytuje : Na hak zakładamy kulki o takim zapachu, jaki używaliśmy podczas nęcenia.Nie wiem jak u was tam na Slasku się łowi karpie ale u nas to modna jest metoda włosowa.
portal
11 wtorek, 19 stycznia 2010 18:36
przyjaciel
każdy portal karpiowy ma jakieś problemy, ale myślę, że akurat na tym portalu najmniejszym problemem jest brak rzeczowych informacji, bo one poprostu są!! i to nie tylko moja opinia... tak dalej Panowie:)
galerie
10 wtorek, 19 stycznia 2010 18:26
Marcin Janic
panie "Zakrzewski", chciałbym zobaczyć pana galerię...może ma pan gdzieś na którymś portalu?? z chęcią pooglądam:)
błędne wnioski
9 wtorek, 19 stycznia 2010 18:24
Marcin Janic
wnioski każdy wyciąga sam ze swojego doświadczenia...poza tym są to wszystko wnioski wyciągnięte z łowienia na dzikich wodach...łowie karpie od 11 lat, a na komercji byłem 1 raz w życiu w 2008r, na komercji jestem średnio 2-3 razy w roku, a na dzikich wodach 50 albo i wiecej...tak jak pan Andrzej napisał "Takie są moje spostrzeżenia może ktoś się z nimi zgadzać lub nie, każdy powinien mieć własne zdanie." i myślę, że to jest złota myśl.....
Do p.zakrzewski
8 wtorek, 19 stycznia 2010 17:54
Tomasz Marut
kolego problem to ty masz hmmm. Są zwolennicy portalu ale i muszą być ludzie negatywnie nastawieni , to normalne :) ale może ty swoją wiedzą opiszesz swoją wersje a my to opublikujemy skoro jesteś takim doświadczonym karpiarzem i dasz przykład młodym adeptom tego pięknego sportu ?"???? ... Pozdrawiam
No cóż
7 wtorek, 19 stycznia 2010 17:02
Zakrzewski
To jest problem tego portalu, chybione wnioski. Trudno może ktoś w końcu zacznie trafiać w istotę zagadnienia. IROONHOOK twoja wypowiedź to sedno jakiego brak w artykule. Za pewnien czas jak karpiowanie przyniesie inne rezultaty niż "nikomu nie brało" to chłopaki będą chwalić się okazami z dzikich wód a nie komercji.
punkt 5
6 wtorek, 19 stycznia 2010 15:27
seba
Coś w tym jest nęcąc śmierdzielem a łowiąc na wanilie miałem lepsze wyniki jak stosując ten sam zapach do zanęty i przynęty .
każdy bazuje na własnych doświadczeniach
5 wtorek, 19 stycznia 2010 13:56
Marcin Janic
oczywiście każdy ma swoje doświadczenia i na tym bazuje... ja osobiscie nie używam kobry więc dla mnie okrągłość kulki jest pojęciem względnym, natomiast dla kogoś innego może mieć to znaczenie duże - jak być albo nie być- jeśli nęci kobrą;)
Cały czas to powtarza, żeby nie popaść w stereotypy tylko wyrobić sobie własne metody i sposoby skuteczne nad wodą
Nie wszystko to prawda.
4 wtorek, 19 stycznia 2010 11:31
Andrzej Walczak
1. Kulki muszą być okrągłe.-Po części tak po części nie;spróbujcie zanęcić cobrą nie okrągłymi kulakami nie da się celnie nęcić.
Z kont się wzioł okrągły kształt pierwotnie firmy produkowały przynęty używając maszyn do produkcji gumy do żucia-okrągłej.
2. Kulki zawierające konserwanty są mniej skuteczne, niż kulki bez konserwantów.-Bzdura chwyt marketingowy producentów kulek i pół produktów Kulki które leżą na sklepowych półkach po rok albo dłużej są naszpikowane konserwantami i przeciw utleniaczami i czy są mniej skuteczne NIE wiele pięknych egzemplarzy zostało na nie złowionych więc konserwować i nie bać się konserwantów.
3. Im większe kulki używamy, tym karpie w łowisku większe.-Nie prawda to wszystko zależy od pory roku spróbujcie na wiosnę stosować kule dżambo bez komentarza.
4. Kolor kulek zanętowych ma znaczenie.-Zanętówka jak najbardziej tak zawsze warto sprawdzić czy nasze kulasy przypadły im do gustu to widać po odchodach Przynętówka -nie
5. Na hak zakładamy kulki o takim zapachu, jaki używaliśmy podczas nęcenia.-Na te bardzo ostrożne jak najbardziej tak pozostałe nie koniecznie.
Takie są moje spostrzeżenia może ktoś się z nimi zgadzać lub nie karzdy powinien mieć własne zdanie.
Stereotypy
3 wtorek, 19 stycznia 2010 00:52
Darek Mirek
Stereotypów w wędkarstwie karpiowym jest sporo. Młody adept może się w tym wszystkim pogubić i zejść na błędny tor. Na szczęście takie teksty jak ten podważają tz "pewniki". I dobrze. Dzięki takim tekstom jak ten, Marcina początkujący karpiarze myślą a nie zakładają. Brawo
:)
2 poniedziałek, 18 stycznia 2010 21:11
jr_carp
Bardzo fajny, przydatny artykuł. Czekam na dalsze części ;)
Dobra robota
1 poniedziałek, 18 stycznia 2010 20:24
Kris
Co tu duzo pisac, bijecie na glowe inne portale :)

Wszedzie nuda i nedza , Tu zawsze cos nowego do poczytania sie znajdzie

Oby tak dalej panowie :)
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.

Poprawiony (wtorek, 19 stycznia 2010 10:58)

 

Logowanie
Kontakt
Marcin Janic

gg: 4162713
Aleksander Jojko

gg: 487219
Darek Mirek

gg: 7442067



carpteamsport@o2.pl
Statystyki
Odwiedziło nas już
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
gości.
Szukaj...
Goście online
Naszą witrynę przegląda teraz 141 gości i 5 użytkownik 
  • klimo
  • lukas
  • JANUSZHGA
  • pavek
  • mariusz123
Przyjaciele

SeoPilot.pl
biuro rachunkowe w poznaniu
Solidna Księgowość Dla Twojej Firmy. Twoje biuro rachunkowe.
biuroevat.pl
jak grać na giełdzie
Ucz się na demo GO4X. Stań do rywalizacji na rynku Forexz Admiral Markets.
invest24.pl