
Zasiadka CarpTeamPolonia - Mariusz Narel
Kolejna zasiadka nad kanałem w miejscowości Grimbergen była inna niż wszystkie. Po raz pierwszy mieliśmy szansę spotkać się w większym gronie naszego Polonia Carp Teamu. Spotkanie było umówione na piątek ale ja już we czwartek nie wytrzymałem ciśnienia i postanowiłem jechać nad wodę. Krótki telefon do Przemka Zientka i już mam kompana na zasiadkę od czwartkowego wieczoru.
Na łowisku melduję się około godziny 20.00, kilkanaście minut po mnie zjawia się Przemek z Sylwią. Postanawiamy rozłożyć obozowisku koło siebie abym mógł lepiej Przemka zapoznać z wodą oraz będzie szansa na dłuższą pogawędkę gdyż to nasza pierzsza wspólna zasiadka.

Sylwia niestety nie łowi gdyż następnego dnia musi wracać do holandi, wzywają ją obowiazki zawodowe. My z Przemkiem jesteśmy zadowoleni gdyż to nasza wspólna zasiadka aż czterodniowa, co dla mnie jest wyjątkiem natomiast dla mojego towarzysza to standard. Po północy jest pierwszy odjazd na moim zestawie i po krótkim holu karp około 6 kilogramowy ląduje na macie.

Kilka chwil później kolega też łowi karpia o podobnej wadze. Nocą doławiamy jeszcze kilka sztuk ale to ranek przynosi mnóstwo pięknych odjazdów a co dziwne tylko u Przemka. U mnie cisza próbuję różnych smaków kulek ale bez powodzenia. Po południu Sylwia odjeżdża a dojeżdżają inni członkowie naszego teamu. Po zarzuceniu wszystkich zestawów nagle ustają brania. Coś takiego zauważylismy już z Tomkiem na kilku zasiadkach co zostaje nie rozwikłane. Raz poraz tylko ktoś notuje delikatne brania lub wyciąga leszcza.

Piątkowa noc mija spokojnie ja zaliczam kolejne dwie sztuki. W sobote kiedy kompletnie brania ustają postanawiam zmienić taktykę i wyrzucam zestawy w zdłuż lini brzegowej kanału i łowię w miejscu gdzie jest cicho i nikt nigdy nie łowi. Okazuje się że to był strzał w dziesiątkę mam kolejne kilka odjazdów ale niestety podczas holu muszę przeciągać karpie przez mnóstwo zaczepów z czego tracę kilka z nich razem z zestawami.

W sobotnią noc pierwszy odjazd mam o godzinie drugiej, kolejny o trzeciej i kilka minut po trzeciej, ale niestety zanim dobiegłem do red poda branie ustało. Kilka minut po czwartej łowię kolejną sztukę i w tym samym momecie słysze branie u Andrzeja.

Do godziny jedenastej brania ustają. Około jedenastej kiedy jestem w trakcie pakowania klamotów do samochodu mam kolejny odjazd lecz po podcięciu i krótkim holu ryba zrywa się z całym zestawem.

Kończę pakować rzeczy ale wiem że to tutaj zimą będziemy spędzać wszystkie zasiadki, gdyż kanały późną jesienią i zimą to nasze najlepsze miejsce na złowienie pięknych karpi. Podczas trzy dniowej zasiadki najwięcej brań zanotowałem na kulki TRIGA firmy Nutrabaits, natomiast u Przemka sprawdziły się kulki o smaku tuńczyka firmy Mailine. Bilans zasiadki Przemek 14 sztuk natomiast ja 9.

Teraz to już ostatnia zasiadka przed wakacjami natomiast w ostatni weekend sierpnia lub pierwszy września planujemy kolejną mając nadzieję że koledzy z Holandii także do nas dołączą, a we wrześniu czeka nas wyjazd na International Carp Masters gdzie nasz Team będą reprezentować dwie drużyny.
Mariusz Narel
Już dziś zaraszamy na bezpośrednią relację z International Carp Master, ponieważ panowie z CarpTeamPolonia obiecali słać nam na bieżąco relację z tej imprezy. Marcin Janic
Zmieniony (niedziela, 25 lipca 2010 15:13)
















Życzę uczestnikom powodzenia i aby impreza się odbyła. Odbyć to się może odbędzie ale nagrody mogą być zmiejszone.