Ostatnio na forum
Więcej...




Nie wszystko złoto..... - Marcin Janic

Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 

altalt

Kilka dni zajęło mi poskładanie myśli w jedną całość, aby zabrać się za pisanie tego artykułu. Polska rzeczywistość jest brutalna, przemiany ustrojowe, które miały miejsce 20 lat temu w naszym kraju zrodziły nowy ustrój, nową rzeczywistość. Wolny rynek wymusił na Polakach dążenie do czegoś kreowanego przez kapitalizm do tzw. dobrobytu.

alt

Państwa zachodu były w tym ustroju już kilkadziesiąt lat, natomiast Polacy musieli nadrobić zaległości w przeciągu kilku lat. Nie we wszystkich dziedzinach dało się to uczynić. Tak naprawdę jesteśmy jeszcze bardzo daleko za mentalnością zachodu. Myślę, że nie trzeba daleko szukać, wystarczy przyjrzeć się naszemu społeczeństwu wędkarskiemu.

Od momentu powstania Śląskiego Portalu Karpiowego jestem na bieżąco z tym, co się dzieje na większości stron o tematyce karpiowej. W chwili obecnej mogę śmiało stwierdzić, że środowisko karpiowe to najbardziej skłócone środowisko w całym wędkarskim świadku. Chyba nie ma nigdzie indziej tylu indywidualności, w tym "indywidualności internetowych", co wśród karpiarzy. Fora karpiowe wręcz palą się od gorących wypowiedzi dotyczących krytykowania wszystkiego, co można skrytykować. A jeśli już jest możliwość napisania czegoś anonimowo, to wtedy ponad połowa internautów okazuje się być Galem Anonimem naszych czasów. Można by pokusić się o stwierdzenie, że pomysłowość w komentowania praktycznie nie zna granic. Jednak nie będzie to głównym tematem tego artykułu, a coś całkiem innego, coś co z karpiarstwem w czystej postaci nie ma wiele wspólnego, a mianowicie biznes, układy i pieniądze.

Firmy działające w branży wędkarskiej - karpiowej, które produkują sprzęt karpiowy oraz cała machina promocyjna z tym związana, wody komercyjne, imprezy karpiowe to potężny biznes liczony w miliardach euro rocznie. Zastanawiam się, czy aby zasady, które towarzyszą karpiowaniu, nie są kreowane przez sprytnych przedsiębiorców mających "głowę na karku". Przyjrzyjmy się zasadzie NO KILL oraz CATCH & RELEASE. Dla zwykłego, szarego karpiarza są one niejako przykazaniem, za złamanie którego grozi surowa kara. To właśnie na tych zasadach zbudowana jest cała ideologia karpiowania. Ale jest też druga strona medalu, czyli cały biznes, który się wokół tego wytworzył. Karpiowanie w tej chwili to jedna z najdroższych dziedzin wędkarstwa, ilość sprzętu, które stworzyły firmy, jest wręcz niewyobrażalna, lansuje się nawet najdrobniejsze "pierdoły", które niby służą lepszym efektom nad wodą, oczywiście wszystko dla zasady NO KILL. Dzięki samej zasadzie CATCH&RELEASE, jak świeże bułeczki sprzedają się haczyki bezzadziorowe, lead-cory, fluorocarbony, środki dezynfekujące, maty, worki do przechowywania ryb (najlepiej jeden worek na jedną rybą), worki do ważenia, specjalne wagi na stojakach itd. A gdzie reszta sprzętu do łowienia, rozstawienia obozowiska, dostarczenia tego wszystkiego nad wodę, do wywózki, do podglądania karpi pod wodą, nie wspomnę już o zanętach, przynętach, fantastycznych płynach wabiących itd. Karpiowanie dla karpiarza, to "studnia bez dna", a dla producentów żyła złota. Nawet podrzędne firmy, które kiedyś produkowały tani sprzęt dla zwykłego wędkarza, muszą mieć w swojej ofercie sprzęt karpiowy.

To powoduje wśród wędkarzy swoisty "wyścig szczurów", który wywołuje określony schemat myślenia:

- chcę łowić karpie, bo inni łowią - muszę kupić najpierw sprzęt, bez tego nie uznają mnie w tym środowisku - odpowiednie gadżety spowodują uznanie w oczach innych i wtedy będę karpiarzem - doświadczenie?? hmmm... zdobędę w internecie, by nie wystawić się na pośmiewisko - informacje i cała reszta, wszystko jest w internecie - ahhhh zapomniałbym, zasada NO KILL, coś w internecie o tym pisali....

Myślenie, którym kierowałem się 10 lat temu jako 15latek, było zgoła inne:

- chcę łowić duże karpie - trzeba zrobić samemu kulki, bo brak funduszy na kupne i muszę więcej czasu poświęcić na zasiadki - karp wraca do wody NO KILL - sprzęt?? hmmm będzie kiedyś kasa, to się coś wymieni ze starego sprzętu - internet...a co to jest??


Informacje brało się z doświadczenia nad wodą, teraz doświadczenie wędkarze zdobywają w internecie.

Odbiegłem troszkę od tematu, więc wróćmy. W opinii karpiarzy PZW to zło najwyższe, przyczyna wszystkiego złego, co dzieje się nad wodami. Jednak jeśli spojrzeć z ekonomicznego punktu widzenia, to dla PZW, jako przedsiębiorstwa, zasada NO KILL nie ma większej wartości. Dlaczego?? Ponieważ PZW zarabia na hodowli, sprzedaży i konsumpcji ryb. Dużo ryb w wodzie to tak naprawdę potężne straty, których nie będzie szło nadrobić czymś innym.

Inaczej sprawa się ma z firmami karpiowymi, dzięki zasadzie NO KILL jest popyt na sprzęt, są chętni na zawody, łowiska prywatne zbijają krocie na wędkarzach płacących opłatę za każdy dzień wędkowania.

Łowiska prywatne to firmy o wręcz idealnym układzie. Mało tego, że płacimy za każdy dzień osobno, to produkt (w tym przypadku karp) i tak wraca do wody. Jeden produkt może w sezonie zarobić na siebie nawet 100 i więcej razy. I nie ma potrzeby kupowania kolejnych produktów. To tak, jakby producent jogurtów, samochodów czy butów sprzedawał swoje produkty, a po chwili one wracałyby z powrotem do niego. Wtedy zostałby wyeliminowany producent półproduktów, bo nie trzeba byłoby tworzyć nowych produktów. W przypadku wędkarstwa jest to PZW czyli "producent zarybień". Może to trochę kosmiczne tłumaczenie, ale powinno obrazowo przedstawić idealny układ, jaki panuje w tym komercyjnym biznesie opartym na łowieniu karpi i zasadzie NIE ZABIJAJ. Nikt w tym układzie jednak nie odważy się wprowadzić do obiegu zasady NIE MĘCZ, bo to zburzyłoby dotychczasowy ład i porządek, i jak by się miało do karpi, które wyciąga się kilkadziesiąt razy w ciągu roku z tej samej wody na wędkę?

Idee swoją drogą, a rzeczywistość posuwa się całkiem innym torem. Wolny rynek stworzył sytuację, w której bez odpowiedniego wkładu finansowego trudno zaistnieć w rzeczywistości , ale w sensie medialno - internetowym nie ma problemu. Dzisiejsze media kreują dosłownie wszystko. Chciałbym poruszyć sprawę Polskiej Federacji Wędkarstwa Karpiowego. Chłopaki tworzący PFWK włożyli już masę energii i swojego czasu w to, aby federacja zaistniała. I można powiedzieć, że im się to udało. Jednak wielu ludzi obawia się jednej zasadniczej kwestii - jak PFWK poradzi sobie w realu, czy będzie organizacją prężnie działającą i w niedługim czasie obejmie swym zasięgiem dużą ilość wód na terenie Polski, czy też zostanie w sposób "naturalny" wyparta przez obecny system i układy. To rodzi niepewność i falę różnego rodzaju komentarzy ze strony internautów. Miejmy nadzieję, że PFWK da radę i poradzi sobie z obecnie panującymi układami, ponieważ organizacja taka potrzebna jest nie tylko polskiemu karpiarstwu, ale także polskiemu wędkarstwu.

Jak kruche są podwaliny naszego kapitalizmu i słabość naszych firm, mogliśmy obserwować na podstawie imprez karpiowych, które miały się odbyć w lutym, najpierw w Chorzowie, później w Zabrzu. Jednak impreza chorzowska nie wypalił, może częściowo ze złego dobrania terminu przez organizatora, a z drugiej strony z powodu słabej kondycji finansowej nie tylko firm ale również karpiarzy. Niedawno usłyszałem od kogoś, że polskie firmy cały czas są na dorobku, targi to nie jest tylko okazja do pokazania się, ale każdy liczy na większe zyski i możliwość zarobienia, co wywołuje u konsumenta pewien rodzaj frustracji. Wiadomo, że targi na zachodzie Europy wyglądają zgoła inaczej, podstawowa równica występuje w podmiotach, które się wystawiają, w dużej części są to producenci renomowanych marek, później dopiero sklepy i sklepiki. W polskiej rzeczywistości targi śmiało można nazwać karpiowym kiermaszem, ponieważ głównym wystawcą są sklepy karpiowe. Charakterystyczną cechą targów w starej Unii jest dostępność towarów w bardzo przyzwoitej cenie, o wiele niższej niż w sklepach, w Polsce natomiast ta sytuacja wygląda odwrotnie.

Moda karpiowa, które przyszła do nas z zachodu, bardzo pozytywnie wpływa na stan i cechy naszej mentalności, a także na stan i zasób naszych wód. Moda karpiowa, która powstała w wędkarstwie, jest bardzo potrzebna i pożyteczna. Wielu sceptyków twierdzi, że jest ona zła, że ludzie wypuszczają karpie i głoszą te zasady nie dlatego, że to czują, ale dlatego, że taka jest moda, a oni chcą być modni. Jednak ja nie widzę w tym nic złego, bo w obu przypadkach polskie wody na tym zyskują. Biznes karpiowy stworzył wiele miejsc pracy, co z kolei poprawiło status społeczny wielu Polaków. Myślę, że wielu ludzi robi to z przesłanek mody, jednak kiedyś stanie się to dla nich standardem i nie będą widzieć innego rozwiązania, jak tylko wypuścić. Jesteśmy jednak na początku tej drogi. Czy kiedyś osiągniemy poziom mentalności zachodu? Ciężko to teraz stwierdzić, jednak myślę, że jest jeszcze wiele do zrobienia i im więcej będzie zwolenników tego typu podejścia, tym łatwiej będzie zrealizować przyjęte cele. Krytyka wszystkiego, co polskie, nie jest żadnym rozwiązaniem. Niech ta moda trwa, a wędkarze niech są modni, bo podwalinami tej mody jest dobro naszych wód i ich rybostanu..

A z ideologią (NO KILL, CATCH&RELEASE) i biznesem karpiowym na tym stworzonym, jest poniekąd jak z wiarą katolicką i kościołem, która zarabia na wierzących. Wierni zasadą NO KILL też słono płacą za swoją wiarę i przekonania. Dosłownie:)


Marcin Janic


Komentarze (4)
Ciekawe !
4 wtorek, 30 marca 2010 07:16
Leszek Bialowski
Bardzo ciekawe spostrzeżenia. Nigdy nie zastanawiałem się nad tym, że to NoKill może napędzać cały ten biznes.
Trafnie
3 sobota, 27 marca 2010 06:22
Darek Mirek
Marcin trafnie i odważnie podjąłeś temat. Pewne rzeczy należy powiedzieć bezpośrednio. Artykuł naprawdę świetny.
Art..
2 sobota, 27 marca 2010 00:30
Przemysław Zientek
Marcin super art , oby tak dalej . NoKill!!!
Artykuł:)
1 piątek, 26 marca 2010 22:09
Jerzy Sewruk
Marcin świetny Artykuł!!Daje sporo do myślenia!!
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.
 

Logowanie
Kontakt
Marcin Janic

gg: 4162713
Aleksander Jojko

gg: 487219
Darek Mirek

gg: 7442067



carpteamsport@o2.pl
Statystyki
Odwiedziło nas już
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
gości.
Szukaj...
Goście online
Naszą witrynę przegląda teraz 116 gości i 6 użytkownik 
  • Marcin Janic
  • klimo
  • widawa
  • lukas
  • pavek
  • Tron
Przyjaciele

Stylowe bluzki damskie -kup teraz. Podzespoły elektroniczne i układy scalone - i wiele więcej. Rewolucyjny internetowy kantor -sprzedaj i kup. Porównaj opony zimowe w rezulteo

Stylowe bluzki damskie -kup teraz. Podzespoły elektroniczne i układy scalone - i wiele więcej. Rewolucyjny internetowy kantor -sprzedaj i kup. Porównaj opony zimowe w rezulteo