Ostatnio na forum
Więcej...




Optymalny zapach - Marek Starczewski

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 


Niektóre substancje w naszym odczuciu nieprzyjemnie pachnące działają na ryby z tak magiczna siłą, ze już po kilku chwilach zjawiają się w pobliżu przynęty. W artykule powiem jak ściągać w łowisko karpie i inne ryby spokojnego żeru.

Żadna dziedzina wiedzy wędkarskiej nie jest otoczona taka tajemniczością jak kwestia przynęt i środków nęcących. Zapachy nie tylko zwiększają skuteczność przynęty, ale także poprawiaj efekt wabiący. Niektóre bardzo dobre środki zapachowe produkowane sa przez przemysł wędkarski od niedawna inne zas znane sa już od stuleci. Nie istnieją substancje, które w czystej postaci byłyby dobrym środkiem wabiącym. Spytajcie się 20 dowolnych karpiarzy o ich ulubiony środek wabiący , a usłyszymy 30 rożnych odpowiedzi. W artykule tym zamierzam omówić poszczególne rodzaje środków wabiących , możliwość ich zastosowania oraz właściwe dozowanie. W sprzedaży znajdziemy setki rożnych specyfików wabiących ryby, to i tak każdy z nich da się sklasyfikować w jednej z czterech grup podstawowych. Sa to aminokwasy, estry, oleje, cukry. Oczywiście związki te sa głównymi składnikami mieszanek. Skuteczność działania środków aromatycznych zależy od ich koncentracji, czyli od ilości dodanej do zanęty ( przynęty). Jeżeli otworzymy butelkę flavouru , to poczujemy zapach czystego koncentratu, ale już po chwili drażniący zapach przestanie być wyczuwalny, gdyż nasze receptory zapachowe ulegają zablokowaniu. Nawet biolodzy nie za dobrze wiedza jaki jest mechanizm smakowania, czy tez raczej wahania, funkcjonujący u ryb. Natomiast wiadomo na pewno ,ze ryby sa znacznie wrażliwsze na zapachy niż ludzie.


Zachować umiar


Wszystkie środki wabiące ryby sa w mniejszym lub większym stopniu rozpuszczalne. Oznacza to ze, przynęta (zanęta) ciągle wydziela je do wody. Cząsteczki rozpuszczone w wodzie działają na receptory węchowo-smakowe ryb. Jeżeli koncentracja środka zapachowego jest zbyt duza, wywołuje u ryb efekt wręcz odpychający i płoszy je z łowiska . Kiedyś dodałem do swoich kulek zbyt duzo oleistego środka aromatyzowanego. Po pewnym czasie miałem okazje obserwować w płytkiej wodzie zachowanie karpi. Najpierw podpłynęły do zanęty , a następnie wykonały błyskawiczny zwrot do tyłu, koncentracja środka wabiącego w tym miejscu była dla nich nie do wytrzymania. Tego dnia oczywiście niczego nie złowiłem. To znakomity dowód, jak łatwo jest przedobrzyć i zbyt dużą ilością środka zapachowego jedynie odstraszyć ryby. Istotna jest tez liczba kulek proteinowych którymi nęcimy. Jeżeli w jednym miejscu wrzucimy ich kilkaset, to intensywność zapachu będzie znacznie większa niż w przypadku kilku kulek, przywiązanych do haczyka za pomocą nici rozpuszczalnej.

Planując intensywne nęcenie należy zawsze ograniczyć ilość środka zapachowego. Musze jeszcze zaznaczyć, ze wskazówki dozowania środka zapachowego podane sa przez producentów (ze zrozumiałych zresztą względów) tak, żebyśmy jak najszybciej zużyli dany specyfik.


W zależności od składników mixu


Ilość dodanego środka zapachowego w dużej mierze zależy tez od składników, z których wykonany jest mix. Kulki proteinowe zrobione na bazie prawie samych protein (białek) wymagają potraktowania ich znacznie większa ilością niż na przykład kulki robione głownie ze składników węglowodanowych. W trakcie gotowania białko zmienia swoja strukturę, staje się znacznie twardsze i cząsteczki środka zapachowego uwalniają sie do wody wolniej. Kulki z duza zawartością węglowodanów nie sa już tak twarde i dzięki luźniejszej strukturze łatwiej w wodzie uwalniają aromat. Przynęta taka jest za to mniej trwała, za szybko traci swój zapach. Intensywność aromatu rozchodzącego się w wodzie zależy również od wielkości przynęty. Duże kulki proteinowe powinny zawierać znacznie mniej środka zapachowego. Im większa powierzchnia przynęty (zanęty) , tym więcej uwalnia się do wody jej cząsteczek i po przekroczeniu pewnej granicy ryby zaczynają unikać takiego przedobrzonego pokarmu. O ilości i rodzaju używanego środka zapachowego, a także o składnikach samej zanęty decyduje tez charakter dna łowiska. Na przykład, jeżeli dno jest muliste, to śmiało możemy zastosować większa dawkę specyfiku. Albowiem wonie towarzyszące procesom gnilnym na dnie i tak stłumią zapach naszej przynęty (zanęty). Niektórzy karpiarze uważają, ze ryby można przyzwyczaić do jakiegoś zapachu poprzez długo trwale i regularne nęcenie. Nie uważam by było to konieczne. Nie wiem tez, czy na pewno jest to możliwe. W przypadku karpi, ryby te natychmiast reagują na dobry zapach: wówczas wcale nie trzeba ich zachęcać do zerowania.


Gotować czy polewać


Klasyczna metoda aromatyzowania przynęty polega na dodaniu odpowiedniej ilości środka zapachowego do płynu używanego do wiązania ze sobą składników( w przypadku kulek sa to jaja) . Metoda ta jest najbardziej rozpowszechniona i wszystkie wskazówki odnośnie dozowania dotyczą właśnie jej. Zalety: optymalne wymieszanie się aromatu z mixem, Długie działanie gdyż aromatem danego środka nasycona jest cala przynęta. Wady: niektóre specyfiki trąca podczas gotowania swój efekt wabiący ryby i później nie sa już skuteczne.

Druga możliwość aromatyzowania polega na oblaniu lub spryskaniu ugotowanych już kulek środkiem zapachowym. Następnie umieszczamy w torebce foliowej i chowamy do zamrażarki. Podczas zamarzania kulki oddają wodę , a następnie przy rozmrażaniu wchłaniają ja wraz z środkiem zapachowym. Oczywiście nie wnika tak głęboko w kulki, jak przy wymieszaniu go ze składnikami, a wiec i czas jego działania nie jest zbyt długi.



Aminokwasy


Zwierzęcy pokarm naturalny karp, taki jak ślimaki wodne, małże i raki wydzielają do wody aminokwasy, będące produktem końcowym niektórych procesów przemiany materii. Ich stężenie w wodzie wynosi jeden do miliona. Ryby spokojnego zeru wyczuwają to bez problemu. Pomysł zastosowania aminokwasów jako środka wabiącego nie jest żadna nowością. Obecnie produkuje się coraz więcej specyfików wlasnie na bazie aminokwasów. W tym przypadku najważniejsza jest koncentracja ich cząsteczek w wodzie. Dla karpi optymalne stężenie wynosi 1-5 cząsteczek środka na milion cząsteczek wody. Bez wątpienia aminokwasy sa najefektywniejszym środkiem wabiącym ryby pod warunkiem, ze będą uzyte w odpowiedniej ilości. Za każdym razem decydując się na zastosowanie specyfiku, stoimy przed bardzo trudnym zadaniem. Najpierw musimy wybrać odpowiednia kombinacje aminokwasów, która zainteresuje karpie, a następnie ustalić odpowiednie stężenie naszego środka wabiącego. Za każdym razem spełnienie wszystkich kryteriów wymaga odrobinę szczęścia . Warunki panujące w łowisku zmieniają się przecież codziennie.


Estry


Większość środków wabiących, które można kupić w sklepach , to mieszanki bardzo malej ilości substancji zwanej estrem z jego nośnikiem. Proporcje wynoszą tu 1 do 1000, a nawet 1 do 2000, czyli związek w którym rozpuszczony został ester , przeważnie nie ma smaku i zapachu. Szybkość z jaka zadziała nie zależy od rodzaju zawartego w nim estru lecz od rodzaju zastosowanego nośnika. Na butelce ze środkiem wabiącym przeważnie jest napisane jakie substancje zostały użyte w charakterze nośnika . W większości przypadków sa to rożne alkohole.


Zacznijmy od etanolu lub jak kto woli alkoholu etylowego. Etanol doskonale rozpuszcza się w wodzie, a środek wabiący (ester) szybko zostaje uwolniony. Środki zapachowe na bazie etanolu stosujemy wtedy, gdy zależy nam by jak największa ich ilość znalazła się w krótkim czasie w wodzie. Woda może być nawet bardzo zimna. Tego typu środki zapachowe idealnie sprawdzają się podczas krótkich wypadów wiosennych. Przy wyższej temp. wody i dłuższych zasiadkach taka zanęta traci zapach po kilku godzinach. Inny alkohol służący jako rozpuszczalnik to izopropanol. Izopropanol rozpuszcza się w wodzie łatwiej od emulgowanego oleju ale gorzej ot etanolu. Dlatego stanowi idealny nośnik środków zapachowych w Europie Środkowej. Dzięki izopropanelowi środek wabiący ciągle rozprzestrzenia się wokół przynęty. Trudno powiedzieć, które zapachy i kiedy sa skuteczne. Pewne wnioski możemy jednak wyciągać z doświadczenia zdobytego nad woda. Np. zapachy korzenne najskuteczniejsze sa w okresie przesilenia letnio jesiennego, gdy woda ciągle się ochładza oraz od wiosny do lata gdy woda zaczyna się ogrzewać. Eksperymentowanie jet konieczne, szczególnie gdy łowimy w akwenach o solnej presji wędkarskiej. Przecież nasza przynęta musi się wyróżniać.

Mam nadzieje ze , zainteresowałem zarówno początkujących karpiarzy jak i starych wyjadaczy i pomogłem w rozwiązywaniu problemu jakim jest dobór aromatu i jego dawkowanie.


Marek Starczewski


Komentarze (1)
vademecum
1 piątek, 18 września 2009 10:40
Marcin Janic
super artykuł dotyczący podstawowych zasad przy doborze odpowiedniego zapachu przy produkcji kulek....dodatkowo tłumaczy, w jaki sposób ten zapach dziala na zmysły węchowe karpi..polecam gorąco
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.

Poprawiony (piątek, 18 września 2009 10:32)

 

Logowanie
Kontakt
Marcin Janic

gg: 4162713
Aleksander Jojko

gg: 487219
Darek Mirek

gg: 7442067



carpteamsport@o2.pl
Statystyki
Odwiedziło nas już
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
gości.
Szukaj...
SeoPilot.pl
fanatyk film
Darmowa, szybka dostawa. Muzułmanie ostrzegają twórców quot.
tylkomistrzostwo.pl
Goście online
Naszą witrynę przegląda teraz 99 gości i 5 użytkownik 
  • Marcin Janic
  • klimo
  • widawa
  • lukas
  • Tron
Przyjaciele