Mięsiarzom STOP - część 1 - Marcin Janic

Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 

altalt

Do napisania tego artykułu skłoniły mnie wydarzenia, które miały miejsce nad "moją" wodą. Dowiedziałem się , że dwóch typów przyjechało na ryby na kilka dni, napompowali swój pomarańczowy ponton, nęcili kukurydzą i tłukli łapane karpie nie patrząc ani na limit, ani na wielkość.


Największy karp, jakiego udało im się zaszlachtować, miał 11kg. O tym zdarzeniu dowiedziałem się dwa tygodnie po całej sytuacji. I krew mnie zalała, bo człowiek jeździ nad wodę, dba o czystość, złapane karpie wypuszcza, żeby żyły dalej w swoim środowisku, a tutaj dwóch wędkarzy należących do PZW, kupuje worek 20-kilowy surowej kukurydzy, przyjeżdża i niszczy rybostan małego jeziorka. Chcę zaznaczyć, że woda ma ok 10h, najwięcej karpi jest w przedziale 4-7kg i stosunkowo łatwo je złowić na kukurydzę. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby ryby wróciły do wody, albo w ostateczności były poławiane zgodnie z regulaminem PZW. Dlatego zadaje pytanie, gdzie w takiej sytuacji znajdują się strażnicy z PZW i osoby odpowiedzialne za ochronę wód??

Taka sytuacja powtarza się wielokrotnie podczas sezonu na wodach PZW i można ją mnożyć. Jednak największa "rzeż niewiniątek" czyli małych karpi odbywa się podczas zarybień, kiedy to wędkarze łowią po 10, 20 i więcej sztuk na osobę w okresie jednej doby i nikt tego nie kontroluje. Tną kroczka, bo trzeba zapełnić lodówkę swoją, rodziny, sąsiada, sąsiadki i jeszcze coś sprzedać, żeby na wódę było i kukurydza z puszki się zwróciła.Gdzie w takiej sytuacji jest PZW i czy robi coś z tym faktem???!!!

Ja mam osobiście swoją prostą teorię na temat działań związku PZW, gdzie stołki grzeją staruszki w garniturach. Aby związek istniał, muszą być członkowie. żeby ci członkowie chcieli opłacać i zanosić pieniądze do PZW, muszą mieć pewność, że KARTA WĘDKARSKA SIĘ ZWRÓCI. Więc PZW zarybia polskie wody kroczkiem karpia, robi 2 dni przerwy i wpuszcza tą hołotę- mięsiarstwo, żeby się nachwytali i był spokój.

Z drugiej jednak strony ci zwykli mięsiarze nie są tak bardzo groźni, jak "pseudo- karpiarze". Jest to specyficzny rodzaj wędkarzy, którzy podążają za modą. Teraz postaram się przedstawić portret pamięciowy takiego osobnika; - jest to osoba- wędkarz, który wcześniej poławiał ryby metodą tradycyjną za pomocą białych robaków i kukurydzy z puszki. Jednak z biegiem czasu zauważył nad wodą nowy "gatunek" wędkarza - karpiarza, który oprócz sprzętu różnił sie od innych tym, że wyciągane przez niego karpie były znacznie większe od karpi innych. Więc naszemu osobnikowi się to spodobało, zaopatrzył się w sprzęt karpiowy, kulki proteinowe, wiedzy na temat karpiowania zaczerpnął z gazet, internetu i wyruszył nad wodę. Postarał się, aby szybko wejść w grono karpiarzy poprzez dobrą "propagandę" i zaczął łowić karpie. Tylko gdzieś "po drodze" zapomniał o podstawowych zasadach, jakie obowiązują karpiarstwo czyli NO KILL oraz CATCH&RELEASE. Może z wierzchu stał się modny, jednak w środku i tak został mięsiarzem. Taki typ jest najgorszy, bo dzięki wiedzy i sprzętowi potrafi w tydzień ukatrupić tyle ryb, co zwykły wędkarz przez cały rok.

Oglądając portale karpiowe, tak naprawdę nie ma nigdzie, albo jest naprawdę nie wiele artykułów potępiających mięsiarstwo. Poza tym nie znalazłem nigdzie jakiegoś wspólnego planu działania, aby polepszyć tą sytuację. Niby każdy ma przestrzegać jakiegoś regulaminu zamieszczanych na stronach portali ale to nie wiele zmienia. Jeśli główny właściciel wód czyli państwo i PZW same tego nie zaakceptują i nie wprowadzą zmian w kierunku polepszenia i uskutecznienia polityki ochrony rodzimych wód, to już niedługo pozostaną nam jedynie wody komercyjne, gdzie będziemy mogli liczyć na spotkanie z dużym karpiem.

Tylko wypuszczanie dużych wcześniej złowionych karpi może zapobiec bezrybiu na naszych polskich ogólnodostępnych wodach.

alt

alt

alt

alt


Co to jest mentalność???

Wg słownika to charakterystyczny sposób myślenia i odnoszenia się do rzeczywistości, wynik przyjęcia określonych zasad i wartości, które wyznaczają sposób zachowania jednostki lub grupy społecznej. Idąc tym tropem możemy opisać polską mentalność w wędkarstwie. Ten sposób myślenia wywodzi się jeszcze z epoki realnego socjalizmu albo jeszcze dawniej. Wtedy panowało takie przeświadczenie, że wszystko jest państwowe, więc czy się stoi czy się leży, to i tak się należy. Dodatkowo należy kraść, no bo przecież się należy, a poza tym i tak nikt na to nie zwróci uwagi. Braki spowodowane "rabunkową mentalnością" nadrobi państwo, które jest naszym żywicielem. Zasady i wartości, które wyznaczają sposób zachowania jednostki lub grupy społecznej, kierowane jest przeświadczeniem, że mi się należy. Nikt z nich nie myśli, co będzie "jutro", co będą łowić następne pokolenia, jaka nastąpi degradacja środowiska naturalnego. Ważne jest tylko to, żeby zapełnić kilka lodówek rybim mięsem w trakcie sezonu.

Jest to smutne tym bardziej, że mięsiarze nie dbają o środowisko naturalne, a tylko zaspokajają egoistyczne poczucie posiadania. Śmiem twierdzić, że gdyby tylko wędkarze przestrzegali regulaminu, który obowiązuje w PZW, a PZW rygorystyczniej traktowała mięsiarzy- kłusoli, to stan polskich wód byłby nieporównywalnie lepszy. Ani jednej, ani drugiej grupie nie po drodze w kierunku poprawy sytuacji, szczególnie w momencie, kiedy słyszy się głosy dążące do całkowitego wstrzymania zarybień karpiem, tłumacząc to wypieraniem gatunków rodzimych. Spójrzmy prawdzie w oczy - koniec zarybień karpiem doprowadzi do załamania branży wędkarskiej opartej na karpiarstwie pod względem gospodarczym, a także zubożeniu oraz spadku atrakcyjności polskich wód. O tym chyba postulujący zapomnieli.

To jest pierwszy artykuł z trzech części poświęcony tematowi "polskiego mięsiarstwa" na wodach polskich a także europejskich. Następne dwie części pojawią się juz niebawem.


Marcin Janic

pozdrawiam i do zobaczenia nad wodą


Komentarze (14)
Patryk
14 wtorek, 18 maja 2010 21:13
PatrykMK
powinni wszedzie wprowadzic górny wymiar ochronny i kontrole na łowiskach....i zajac sie tym co potrzeba zamiastsieczepiac wedkarzy ktorzy wypuszczaja kazda złowiona rybe bo to własnie ich najczesciej sie czepiaja o pierdoły...nawet słyszałem odzywki ze łame regulamin bo przeciez pisze ze mam wiiasc dwa karpiei do domu a wypuszczaniem ich nakłuwam ryby przez co inni nie moga sobie złowic karpia na kolacje...mam nadzieje ze cos sie kiedys zmieni bo czarno to widze wszystko jak dalej bedzie taka mentalnosc ludzi.....
Stop miesiarzom
13 poniedziałek, 18 stycznia 2010 07:11
bulla26
Witam ja tez jestem za ym zeby zrobili tak pzw zeby niezabijac karpi ktore sie lapie nad wodami pzw tylko zeby one wracaly do wody taka ryba od malego musi sporo urosnac zeby przynajmniej wazyla 6kg.Ona potzrebuje kilka lat zeby tak urosnac a u nas dzieje sie tak ze jak jest zarybieie karpiem nawet takim 1,5 kg to odrazu zjezdza sie kupa wedkarzy i lapia je i piora w leb ile wlwzie niepatrza wtedy na limit tylko ile zlapie to wezmie to jest poprostu paranoja jak to widze nieraz jak zabieraja takie male karpiki bo to jest kroczek ledwo ma 30 cm a oni juz piora go w leb.przypuscmy jakby tak kazdy lapal i je wypuszczal ile do tej pory mielibysmy okazow karpi ktore pieknie by wygladaly i walczyly na kijach oraz cieszyly oko przy zrobieniu zdjecia sobie z nim i wpuszczenia go spowrotem do wody to by bylo piekne .Ale dopuki beda takie zlodzieje w pzw ze tylko licza na kase a nie na zadbanie wod poskich w piekne okazy to nic z tego niebedzie i dalej beda tak zabijac karpiki.pozdrawiam
Rzeżnik
12 wtorek, 06 października 2009 17:00
Tomasz Marut
Myślę że już się tam nie pojawi bo cienko to widzę ..... Zresztą wy miejscowi pomożecie ???
Rzeżnik
11 wtorek, 06 października 2009 16:34
widawa
Widziałem co zrobił temu karpiowi.Byłem wtedy z kolegą,rozmawialiśmy z nim żeby wypuścił go,wręcz go prosiłem ale do niego nic nie docierało,pomimo że w siatce miał już jednego 7-kilo.On po prostu zabierał wszystko.Siedział wtedy pięć dni i zabrał jakieś siedem karpi.Widziałem go jeszcze dwa razy nad tą wodą.Myśle że mógł zabrać jakieś 20-ścia karpi z tego sześcio hektarowego stawu.Pozdrawiam.
również gratulujemy:)
10 wtorek, 06 października 2009 10:41
Marcin Janic
dołączamy się do gratulacji:) oby jak najwięcej takich akcji i trafnych decyzji ze strony PZW!!!!
gratulacje
9 wtorek, 06 października 2009 10:08
Woa-VooDoo
Trochę odbiegnę od tematu , chcę pogratulować ZTK za wysiłek którzy włożyli aby wprowadzić górny wymiar karpia na rzeczycach ... dzisiaj widać tego owoce.
rzeżnik!!!
8 niedziela, 04 października 2009 08:10
Marcin Janic
byłem nad ta wodą opisaną powyżej i dowiedziałem sie jeszcze co nie co o tym miesiarz opisanym powyzej..niektórzy tam na niego mówią "rzeżnik"...podobno jak zlapał tą 11tkę to rzucił ja na ziemie pod krzak a jak zaczął ja ważyć to wziął wagę, przebił hakiem dolną wargę i podniósł go do góry za tą wargę!!!!!!!!!! brak mi słów
miesiarz stop
7 sobota, 03 października 2009 21:12
markus
marcin artykul super a wiesz ja spotkalem sie z takim czyms pojechalismy z kolego nad wode nieznana nam ,,i po drodze zauwarzylem karpiarza (myslalem )koszulka z napisem no kill,,wszak troszke puzno zesmy wyjechali szybkie rozbicie obozowiska zarzucenie wedek ,zanecenie mysle sobie pojde popytac sie na temat lowiska podchodze do niego i co zlapal karpia malego i do siatki go mysle sobie to po h.. mu ta koszulka z napisem no kill chyba tylko do szpanu zrezygnowalem z dowiedzenia sie o lowisku a teraz 2 strona psedukarpiarzy ktorzy lowia na wodach pzw i sprzedawaja zlowione karpie do prywatnych lowisk
dziady mięsiory
6 piątek, 02 października 2009 19:52
Tomasz Kocoń
ciekaw jestem czy ten co ustanawiał limit do regulaminu tej śmiesznej instytucji jaką jest PZWu zastanawiał się co robi w moim małym kole na zasranej wiosce jest 300dziadów mięsiorów a wody jak na lekarstwo jak sobie tego nie policzę to po dwóch tyg od zarybienia wychodzi mi że łowią na debecie.
Propozycja
5 piątek, 02 października 2009 15:56
Darek Mirek
Domyyślac się można, zę i nasz portal odwiedza zacna grupa selekcyjna karpi. Panowie mięsiarze, mam dla was propozycję. Zgłoście we właściwych dla was kołach PZW żeby przed każdym zarybieniem była podawana informacja na ten temat. Wtedy będziecie mogli sobie przyjść nad wodę w jego czasie i dostaniecie świeżutką rybkę z beczki. Nie trzeba siedzieć nad wodą i wrzucać tych wszystkich rzeczy do wody za tyle pieniędzy. Wyjdzie łatwiej i przyjemniej jak po prostu rozdacie między sobą ryby i nie będziecie niszczyć atmosfery prawdziwym wędkarzom. Co o tym myślicie? Pozdrowiam prawdziwych karpiarzy. NO KILL!
fakty
4 czwartek, 01 października 2009 17:13
Darek Mirek
Niestety to co zawarte jest w artykule to prawd. Pełno jest nad wodą rybaków, bo to już nie wędkarze, którzy wyspecjalizowali się w odłowach większej ryby. Czemu rybaków? A no bo wędkarz (zgodnie z regulaminem PZW) zajmuje się AMATORSKIM POŁOWEM RYB a osobnicy o których jest ten artykuł robią to dla mięs, zysku itp czym więc różnią się od rybaka który robi to zawodowo?
:)
3 czwartek, 01 października 2009 15:20
Bartłomiej Kula
Fajny artykulik :) precz z mięsiarstwem No Kill
hmmm
2 czwartek, 01 października 2009 14:49
Marcin Janic
no gdzieś indziej da się cos takiego zrobić, to może i u nas coś się zmieni, chociaż w środku Europy niczego nie idzie do końca przewidzieć....
hehe
1 czwartek, 01 października 2009 14:11
ozzy
tak masz racje tylko ja mialem taka nadzieje juz 10 lat temu a moze juz wiecej ze to sie zmieni na no kill moze nie bylem w tedy jeszcze karpiarzem ale ryby wracaly do wody i myslalem ze to sie zmieni ale coz czekajmy dalej moze moj syn tego dozyje ze wszyscy beda lapac no kill a wladze maja to w du... czy zabierasz ta rybe czy ona wraca do wody pozdrawiam no kill
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.

Poprawiony (piątek, 19 listopada 2010 23:06)

 
Logowanie
Kontakt
Marcin Janic

gg: 4162713
Aleksander Jojko

gg: 487219
Darek Mirek

gg: 7442067



carpteamsport@o2.pl
Statystyki
Odwiedziło nas już
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
gości.
Szukaj...
Goście online
Naszą witrynę przegląda teraz 127 gości i 14 użytkownik 
  • Ryan
  • piotrek01227
  • piter1647
  • Jackfishing
  • bastuś
  • paulinakwasnicka@wp.pl
  • Baryła123
  • hogzi
  • Lopi
  • pogodny
  • pauli12nka
  • Marko9112
  • tomek82
  • dondal
Przyjaciele