"PVA EXPO ARENA" Praga 28-29.01.2012 - relacja
Witam
Wszystkich ! Ostatnimi czasy mamy dużo relacji z imprez targowych
odbywających się za naszą zachodnią granicą. Niektóre już się odbyły a
kolejne będą w niedalekiej przyszłości. Z tym większą satysfakcją
przyjąłem zaproszenie od Karela Nikla na największe czeskie targi
wędkarskie które odbyły się w Pradze 28-29 stycznia.
Już
sama nazwa hali wystawienniczej napawała optymizmem gdyż nosi ona nazwę
"PVA EXPO ARENA". Po cichu z Wojtkiem Lendą zastanawialiśmy się jak
dają sobie radę z obfitym deszczem w lato, wszak to PVA ? . Po krótkiej
podróży i ciepłym przywitaniu na stoisku Karela ruszyliśmy na pierwszy
obchód stoisk. Jest to duża impreza gdzie mają swoje stanowiska firmy
reprezentujące wszystkie działy wędkarstwa, jednak najwięcej było tych
miłych naszemu sercu czyli karpiowych. Odwiedzających było bardzo dużo,
czesi jak na ryby tak i na targi przyszli całymi rodzinami, nawet z
małymi dziećmi. Na większości zdjęć nie widać tłumu który przepływał
prze halę, gdyż czatowałem z aparatem jak się trochę rozluźni w porze
obiadowej, aby móc wykonać fajne zdjęcia. Ponieważ pojechaliśmy tam na
dwa dni czasu mieliśmy sporo. Przy wejściu do głównej hali witał nas LK
Baits ze swoją kolorową ofertą. Konwencja czeskich targów nie różni się
od naszych, z tym że powierzchnia jest dużo większa, więcej osób je
obsługuje, dla każdego mają czas na dłuższą rozmowę, nie zależnie od
stanu zaawansowania karpiarskich umiejętności. Byłem świadkiem jak młody
karpiarz tak z 10 lat mordował pytaniami sprzedawcę co jak z czym
połączyć " bo on nie wie i tata też" - a on cierpliwie tłumaczył. Moją
uwagę przykuła brolka firmy Mack2, ponieważ szykuję się do zmiany, po
rozmowie ze sprzedawcą dowiedziałem się że jest to materiał oddychający,
taki sam jak znanej u nas firmy na rynku, ba robiony w tej samej
fabryce tylko pod inną nazwą i dużo niższą ceną.
Na przeciwko Karela Nikla stoisko dystrybutora Tandem Baits w Czechach
razem z polskim Graffem. Z przedstawicielem Graffa na Czechy, Tomkiem
ucięliśmy bardzo miłą pogawędkę i umówiliśmy się na spotkanie w Wałczu,
gdyż mają niezłą kolekcję ubrań dla karpiarzy. Mam od nich bieliznę
termo i spodnie, którą sobie chwalę.Niestety firma Graff i Tandem Baits
były jedynym reprezentantem Polski na czeskich targach.
Dla
zwolenników salonów, czyli dużych namiotów świetnie prezentował się
JRC Quad2men xl, na zdjęciach mamy przemiłą Syrenkę Kasię i Wojtka,
dzięki czemu widzimy wysokość tego namiotu z zewnątrz jak i w środku.
Było trochę kłopotu żeby przekonać Kasię, aby weszła ze mną do środka
ale po krótkich negocjacjach przyjęła zaproszenie. Z Wojtkiem ( wzrost
191 cm .) niestety nie było kłopotu wszedł od razu. To jest bardzo duży i
wysoki namiot.
Na tym samym stoisku szeroka oferta pontonów, podów, wędek i wszelakich klamotów tak bardzo przez nas kochanych.
Ogólnie z każdej strony atakowały nas "sleva" "novinka" i "akce"
Sygnalizatory reprezentował Flajzar a potem długo długo nic. Podejrzewam
że jest to marka wiodąca w Czechach, żadnych Foxów czy Delkimów nie
znalazłem. Flajzar prezentował nowy model Fishtron Micro TX, będziemy
mogli go na targach w Zabrzu na stoisku firmy Carp-World przetestować.
W
następnej hali a właściwie dużym łączniku była gratka dla wielbicieli
Shimano czyli nieskromnie napiszę, że również dla mnie. W eleganckich
ekspozytorach leżały rozebrane na czynniki pierwsze dosłownie do
ostatniej śrubki rozłożone kołowrotki. Wypatrzyliśmy nowego BBLC,
Ultegrę Ci4 i Aero technium.
Dla mnie była ciekawa informacja którą uzyskałem u dystrybutora
prologica dotyczącą kompletu, kurtka i spodnie Max4, do którego się
przymierzałem w Polsce niestety widząc go tylko na zdjęciach. Gdyż był w
bardzo dobrej niskiej cenie. Jak się okazało są dwa modele różniące
się nazwą i znacznie budową. Ten tani nie ma niestety grubej
polarowej podpinki, a drugi ma ale cena jest znacznie wyższa. Sama
kurtka jest droższa od całego cienkiego kompletu. Co widać na zdjęciach.
Dalej "szalał" Karel Nikl z wielkim ( chyba największym stoiskiem na
targach). Miał do pomocy kilkunastu chłopaków których nie szło zagiąć
zadając podchwytliwe pytania .Na stoisku Karela niezmordowany Ray Dale
Smith z firmy Curp'R'Us tłumaczył co i jak powiązać, żeby mieć "chytny"
zestaw. Zapał tego niemłodego już karpiarza jest tak wielki, że po
krótkiej rozmowie miałem ochotę złapać jakiś kij, uzbroić go i położyć
zestaw przed halą , tak dla relaksu.

Spędziliśmy dwa dni na tej imprezie, około 10-12 godzin, warto było
poświęcić czas, muszę stwierdzić że targi te niestety biją nasze na
głowę, otwartość i szczerość karpiarzy czeskich również była bardzo
duża. Z każdym z kim rozmawiałem bez fałszywej skromności i wywyższania
się zdradzał swoje tajemnice na co łowi co mu się najlepiej sprawdza i
dlaczego. Mniej zawiści a więcej kultury. Cóż Czesi są już w Europie nam
niestety jeszcze sporo brakuje ale zmierzamy w tamtym kierunku.
Maciej Kamiński
Praga - Łódź
Styczeń 2012.
Komentarze (2)
szczera prawda
2
piątek, 03 lutego 2012 10:18
janusz gabruk
długo jeszcze będziemy ta drogą zmierzać do Europy ,niestety boli to,ale jest to szczera prawda,Super artykuł,pozdrawiam....
szczera prawda
1
czwartek, 02 lutego 2012 23:33
Sebastian Lang
niestety macku masz racje bo jestesmy 100 lat za czeskimi karpiarzami jesli chodzi o caloksztalt naszych karpiowych doswiadczen.swietna relacja:-) zaluje ze nie bylem i szczeze ci zazdroszcze.pozdrwaiam
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.
Poprawiony (czwartek, 02 lutego 2012 20:40)























































