Ciężarki ekologiczne - zrób to sam.... Janusz Wojsa
Potrzeba
oszczędności, zamiłowanie do ekologii, posiadanie jak największej
ilości sprzętu własnej produkcji oraz liczne artykuły w prasie,
internecie skłoniły mnie do produkcji własnych ciężarków. W kilku
słowach chciałbym opisać jak łatwo można je zrobić.
Podstawowym
problem jaki spotkamy na swojej drodze to zakup odpowiedniego sprzętu
do wiercenia w twardych kamieniach. Proponuje zakup wierteł przez
internet (na allegro kosztuje ono około 10zł) ponieważ w większości
sklepów z podobnym sprzętem są one po prostu nieosiągalne. Do produkcji
moich ciężarków użyłem wiertła o średnicy 4 mm.

Kolejnym
półproduktem są krętliki. Do tego typu produkcji nie są potrzebne te z
najwyższej półki, wszak nie podlegają jakimś wielkim przeciążeniom.
Osobiście używałem krętlików z agrafką Jaxona (cena opakowania to ok.
2,50zł).

Kolejną
rzecz jaką potrzebujemy do produkcji ciężarków z kamienia są...kamienie
:) Gdzie je można zdobyć wie każdy na własnym przykładzie. Dodam tylko,
że ja nazbierałem je na brzegu zbiornika Turawa. Myślę, ze w takich
miejscach najłatwiej je zdobyć.
Przechodzimy do wierceni. Ważną
sprawą jest odpowiednia wiertarka. Zwykłą, ręczną wiertarką praktycznie
nie da się tego zrobić, gdyż kamień należy zamatować w imadle, celem
uniknięcia przesuwania i krzywego naprowadzenia wiertła. Proponuję
wiertarkę stołową. Myślę, że niemal każdy ma znajomego w warsztacie i
nie powinno być z tym kłopotu. Obroty wiertarki nastawiamy na maximum.
Ułatwia to wiercenie i zapobiega nadmiernemu niszczeniu nasypu
diamentowego na wiertle. Pamiętajmy o polewaniu wodą lub chłodziwem. W
innym wypadku spalimy wiertło. Wiercony otwór powinien mieć około
centymetra głębokości. Kolejną czynnością jest odtłuszczenie otworu
benzyną ekstrakcyjną.

Następnie wklejamy agrafki. Jeśli nie pasują one idealnie do otworu należy je powyginać (jak na foto).

Na
początku w otwór wlewamy kilka kropel kleju błyskawicznego (kropelka,
super glue) a po wyschnięciu zalewamy klejem dwuskładnikowym,
wodoodpornym (np. poxipol) ta metoda klejenia jest przeze mnie
sprawdzona. Nawet najmocniejsze rzuty nie są w stanie wyrwać krętlika.
Unikniemy przez to niespodzianek typu trupy na przeciwnym brzegu :)
Pamiętać należy jednak, że ciężarki z kamienia nadają się głównie do
"wywózki". Wpływa na to ich kształt (są mniej opływowe od ołowianych)
oraz wielkość.


Złożyć
należy, że ciężarek 100 gramowy zrobiony z kamienia jest około 2-3 razy
większy od swojego ołowianego odpowiednika. Nie wątpliwą zaletą
stosowania tego typu obciążenia są: minimalne koszty, wspaniały
kamuflaż, czy też satysfakcja ze złowionego kabana na ciężarek
własnej produkcji. Oczywiście jest to produkt wspierający ekologię.
Pojawiły się nawet plany by całkowicie zakazać stosowania ołowiu w
naszych wodach. Kto wie czy do tego kiedyś nie dojdzie. Wtedy niezbędną
umiejętnością będzie produkcja własnego obciążenia. Mam nadzieję, że
komuś pomogłem w jej osiągnięci. W następnym artykule postaram się
zademonstrować produkcję ciężarków z muszli małża, oraz ciężarków
oblepionych piaskiem, igliwiem itp., które będą się znakomicie
kamuflować na dnie łowiska. Pozdrawiam i do zobaczenia nad wodą.
Janusz Wojsa



























































Interesuje mnie jeszcze jak zrobić kamuflaż np oblepione kamienie torfem czy piaskiem. Ja myśłałem posmarować cały kamień poxipolem i oblepic torfem lub obtarzać w piasku ale niewiem czy poxipolu zapah niebezie odstraszam miśków.
jeszce chce zrobicciężąrki z muszli myślałem o zastosowaniu cementu ale cement śmierdzi i po pewnym czasie będąc w wodzie mięknieje i kruszeje.
doradzcie co i jak zrobić
z góry dziękuje i pozdrawiam Kamil
Powiedz tylko czy używanie chemii czyli benzyny i klejów nie odstrasza miśków.
Jedynie tego bym się obawiał.
Napisz o swoich doświadczeniach.