Współpraca

WSPÓŁPRACOWNICY ŚPK


Marek Starczewski - REDAKTOR

altalt

Moja przygoda wędkarska rozpoczęła się, gdy miałem sześć lat. Pierwsze kroki z wędką stawiałem nad stawem babci łowiąc płotki i karasie. Załapałem bakcyla na dobre. Pierwsze lata poświęcałem rożnym metodom łowienia, później zająłem się spiningowaniem cały wolny czas poświęcałem drapieżnikom do momentu, gdy na pobliska żwirownie przybyło dwóch takich dziwaków(wtedy tak myślałem), co rozbiło namioty rozstawiło dziwne stojaki i siedzieli nad woda ponad tydzień. Jednak największe wrażenie zrobiły na mnie piękne i duże karpie, jakie złowili. Od tego momentu już wiedziałem ze do końca życia będę łowił karpie. Szybko zgromadziłem niezbędny sprzęt i zacząłem łowić, jak się szybko okazało, że nie jest to takie proste( musicalem się jeszcze sporo nauczyć). Moja wytrwałoś pozwoliła zdobyć niezbędna wiedze i doświadczenie, które obecnie pozwala systematycznie łowić piękne karpie. Jestem samotnikiem wybieram tylko i wyłącznie dzikie wody. Moim największy marzeniem jest zmiana mentalności wśród wędkarzy. Pozdrawiam wszystkich pozytywnie zakręconych.


Konrad Jasik - REDAKTOR

altalt

Nazywam się Konrad Jasik mam 22 lata. Mieszkam w małej miejscowości na południu Polski w Markowicech. Karpiarstwem interesuję się od 5 lat i stało się to moją największą pasją a jak do tego doszło dowiecie się w dalszej części tekstu. Moja przygoda z wędkarstwem rozpoczęła się, gdy miałem niespełna 8 lat. W tamtych czasach, każdy wakacyjny poranek spędzałem nad małym stawem w mojej miejscowości. W wieku 16 lat postanowiłem wyrobić kartę wędkarską, co dało mi możliwość samodzielnego wędkowania na wodach PZW. Moje ulubione a zarazem najczęściej odwiedzane łowisko to zb. Zielona koło Kalet i to właśnie tam zaczęła się moja przygoda z karpiami. Od tego momentu, kieidy poraz pierwszy ujrzałem karpiarzy z "wielkimi" rybami nad swoim zbiornikiem oraz pierwszy raz w życiu miałem potężnego amura na kiju, ktorego nie udało mi się wyciągnąć, każdą wolną chwile spędzałem na czytaniu artykułów, szukałem informacji w Internecie na temat połowu karpi i amurów. Wszystkiego uczyłem się sam i tak właśnie zaczęła się moja przygoda z wędkarstwem karpiowym, która szybko przerodziła się w życiową pasje. Obecnie wolne chwile spędzam w kuchni na przygotowaniu jak najlepszej przynęty lub poświęcam swój wolny czas zasiadką, kilkugodzinnym jak i kilkudniowym.


Michał Szwed - KORDYNATOR TERENOWY

alt

Nazywam sie Michał Szwed, pochodze z Rudy Śląskiej. Wędkarstwem zajmuje sie już od 6 roku życia :) kiedy to pierwszą wędkę kupił mi mój świętej pamięci dziadek. Początkowo uczył i pomagał mi mój sąsiad, właściciel salonu wędkarskiego i wspaniały człowiek. To on właśnie zaszczepił we mnie tego bakcyla wędkarskiego który do dzisiaj nie odpuszcza. Początko łowiłem głuwnie na spławik i grunt uganiając sie za drobnicą co wtedy dawało mase frajdy. Karte wędkarską miałem już w wieku 14 lat i wtedy zaczeło sie już na dobre ... starty w zawodach spławikowych były dla mnie niesamowitym przeżyciem. Tyczka, bat i odległościówka to wtedy mnie kręciło najbardziej ale zawsze z zazdrością patrzałem na ludzi łowicych duże ryby i to chyba zadecydowało że od dobrych 4 lat kręci mnie jedynie karpiowanie. Karpiowaniu poświęcam każdą wolną chwile, częste wypady na pobliskie wody uczą mnie wielu rzeczy, a najbardziej chyba pokory i cierpliwości. Wielkim zaszczytem jest dla mnie wspólpraca z tym wspaniałym portalem i mam nadzieje, że będe w stanie podołać wszystkim problemom, jakie staną mi na drodze do organizacji wypadów nad wodę i że będą one owocne :)