Wywiad z Janem Zawadą
Kilkanaście lat startów w licznych imprezach karpiowych na łowiskach niemal całej Europy zaowocowało ogromnym doświadczeniem. Jest Mistrzem Polski Karpiarzy z roku 2002, rok wcześniej, w pierwszej edycji Pucharu Polski zdobył tytuł wicemistrzowski. Zajął wiele czołowych miejsc w zawodach mniejszej rangi.
1.Czy mógłby Pan opowiedzieć, skąd wzięła się karpiowa pasja i dlaczego właśnie karpie?
- Wędkuję od przeszło czterdziestu lat. Od niespełna dwudziestu głównym celem moich wypraw wędkarskich są karpie. Mogę powiedzieć, że zacząłem je łowić za namową mojego dobrego przyjaciela, który jako jeden z niewielu w tamtych czasach, łowił metodą włosową na kulki proteinowe. Wówczas skuteczność tej przynęty podanej w taki sposób była tak duża, że szybko zapomniałem o innych rybach. Do dzisiaj kręci mnie polowanie na duże karpie. . Niestety jest coraz gorzej. Kłusownictwo, pazerność niektórych wędkarzy i brak skutecznej ochrony tych największych osobników powoduje znaczne zubożenie rodzimych wód i coraz częściej musimy ich szukać daleko poza granicami naszego kraju.
2.Jakie
są Pana ulubione łowiska?
- Moim ulubionym łowiskiem jest zbiornik Imieliński bardziej znany pod nazwą Dziećkowice nad którym mieszkam. Łowię w nim już od kilkunastu lat i nie ukrywam, że z roku na rok przybywa wędkarzy a ubywa ryb. Dlatego przynajmniej dwa razy w sezonie wyjeżdżam na odległe łowiska do Francji lub na Słowacje.
3.Jakie
są Pana ulubione przynęty?
- Łowię tak jak większość karpiarzy na kulki proteinowe. Najczęściej sam je robię korzystając z firmowych mix-ów Solara, Mainline i Dynamite-Baitsa.
4.Jak
dużo czasu poświęca Pan karpiarstwu?
- Na rybach spędzam około stu dni do tego kilka na przygotowanie sprzętu, przynęt i zanęt i jeszcze kilkanaście na przygotowanie artykułów do czasopisma Wędkarski Świat i robi się tego prawie pół roku.
5.Czy
karpiarstwo w Polsce wg Pana, może konkurować z karpiarstwem
zachodnioeuropejskim?
- Mamy wspaniałych i niezwykle skutecznych karpiarzy o czym świadczą wyniki w wielu międzynarodowych zawodach, mamy również przepiękne zbiorniki których mogą nam pozazdrościć inne kraje europejskie. W tych tematach jesteśmy nawet górą. Ale jeszcze większość naszych wędkarzy ( nie karpiarzy ) traktuje łowienie ryb zbyt konsumpcyjnie i ogólnie przyczynia się do negatywnej oceny wędkarstwa w naszym kraju.
6.Jak
ocenia Pan poziom imprez karpiowych organizowanych u nas w kraju w
odniesieniu do imprez zagranicznych?
- Pod względem organizacyjnym większość naszych imprez karpiowych niczym nie odbiega od podobnych rozgrywanych w innych krajach. Na wyróżnienie zasługują imprezy organizowane przez czołowego karpiarza naszego kraju Leszka Ruteckiego, które w ocenie fachowców z branży zbierają same pochlebne recenzje.EURO-CARP i MISTRZOSTWA POLSKI KARPIARZY są tego najlepszym przykładem. Prawdą jest że na naszych zawodach nie łowi się tyle ryb jak ma to miejsce w Francji ? ale to nie wina organizacji tylko zasobności naszych wód.
7.Jako
osoba, która w sposób aktywny promuje karpiarstwo w
Polsce, jakie są Pana plany na przyszłość?
- Nadal będę aktywnie uczestniczyć w wszelkich imprezach promujących wędkarstwo karpiowe. Wraz z grupą oddanych karpiarzy staramy się o zniesienia zakazu wywózki i ustanowienia górnego wymiaru ochronnego dla karpia w kilku śląskich zbiornikach. W miarę możliwości będę wspierał wszystkich którym zależy na dobrym wizerunku karpiarzy w naszym kraju.
8.Co
pan sądzi o nowo powstałej stronie Śląskiego Portalu Karpiowego?
-
Jestem pełen podziwu dla ludzi z inicjatywą. Sądzę, że takie
portale pozytywnie nastawione do wędkarzy są bardzo dobrą formą
promowania naszej ulubionej metody wędkowania. Wasze przekazy są
przejrzyste i czytelne. Tworzycie niezły zespół i idziecie w
dobrym kierunku.
W imieniu redakcji
CARPTEAMSPORT dziękujemy za poświęcony czas i życzymy dalszych
sukcesów.
Poprawiony (czwartek, 17 września 2009 14:28)
























































