Ostatnio na forum




Wywiad z Andrzejem Kręcichwostem

Ocena użytkowników: / 16
SłabyŚwietny 

altalt

Moja karpiowa pasja wzięła się z czystego przypadku. Było to jakieś 15 lat temu, kiedy przyjechałem na Opolszczyznę i zaproszony przez szwagra na ryby trafiłem na łowisko, gdzie była dość duża populacja karpia. Woda piękna, ale bardzo trudna, takie regionalne Rainbow.

1. Czy mógłby Pan opowiedzieć, jak to się stało, że właśnie karpie?

- Przede wszystkim nie Pan. Dla wszystkich przyjaciół, kolegów oraz miłośników wędkarstwa karpiowego w Polsce i nie tylko - po prostu Andrzej. Moja karpiowa pasja wzięła się z czystego przypadku. Było to jakieś 15 lat temu, kiedy przyjechałem na Opolszczyznę i zaproszony przez szwagra na ryby trafiłem na łowisko, gdzie była dość duża populacja karpia. Woda piękna, ale bardzo trudna, takie regionalne Rainbow. Pamiętam, że złowiłem wtedy pięknego sazana (tak mi się przynajmniej wydawało, ważył około 5 kg),kilka ryb prawdopodobnie też karpi nie dało mi żadnych szans. Po dwóch może trzech miesiącach już wiedziałem, że nic innego mnie nie interesuje. Zacząłem szukać informacji w prasie, interesować się sprzętem i ?.. zachorowałem jak większość z nas.

2. Jak dużo czasu poświęca Pan karpiarstwu?

- Moja żona twierdzi, że za dużo. Ja zdecydowanie, że za mało. Jeżeli chodzi o prywatne wyjazdy to jest kilka weekendów w roku. 3 tygodnie urlopu poświęcam przygotowaniom na zawody karpiowe.

3. Co Pana sądzi o konkurowaniu polskiego karpiarstwa z zachonioeuropejskim? Czy mamy szanse?

- W kwestiach sportowych na pewno tak (świadczą o tym wyniki z ostatnich lat).W wielu przypadkach jesteśmy także lepiej usprzętowieni od niejednego zachodniego karpiarza. Jeżeli uda nam się jeszcze zbliżyć mentalnie do zachodnioeuropejskiego karpiarza to na pewno będziemy w czołówce europejskiej ligi.

4. Jakie najczęściej stosuje Pan przynęty, aby przechytrzyć przebiegłe karpie?

- Oczywiście kulki proteinowe. Staram się robić je sam, z miksów znanych firm. Ale również stosuję gotowe kulki firmy Top Carp, Solara i Mainline.

5. Na jakich wodach lubi Pan łowić?

- Nie mam szczególnie ulubionych łowisk, na Opolszczyźnie w zasięgu ręki jest kilkanaście różnego rodzaju zbiorników po żwirowych, niestety z braku czasu nie jestem w stanie ich dobrze poznać. Najczęściej jednak przebywam wraz z przyjaciółmi z Klubu Karpiowego "Chlup" nad zbiornikiem "Gold" Jest to woda, którą darzę wielkim sentymentem, bo między innymi tam nabierałem doświadczenia jako karpiarz. Mam nadzieję, że czas pozwoli i od nowego roku moją wodą ulubioną będzie rzeka Odra.

6. Jak ocenia Pan poziom imprez karpiowych organizowanych u nas w kraju?

- Tutaj to już w ogóle nie mamy się czego wstydzić. Euro Cup Carp czy Mistrzostwa Polski Karpiarzy to prawdziwy europejski poziom. Również małe imprezy, na których kiedyś częściej a teraz niestety rzadziej bywam są organizowane na bardzo wysokim poziomie. Szczególnie polecam Cypryniadę Zdzieszowicką, która może być przykładem dla początkujących organizatorów

7. Co pan sądzi o nowo powstałej stronie Śląskiego Portalu Karpiowego?

- Zapowiada się całkiem obiecująco. To bardzo dobrze, że powstają nowe strony poświęcone naszej pasji. Portal jest dość przejrzysty, ciekawie prowadzony i mam nadzieję, że myślą przewodnią zawsze będzie nasze wspólne hobby - karpiowanie, a nie komercja i tego wam szczerze życzę.

8. Prosimy o wskazówki dla początkujących karpiarzy, którzy dopiero zaczynają przygodę z cyprinusami.

- To bardzo trudne?. Cierpliwość i upór to najważniejsze cechy karpiarza. Obserwacja wody, badanie dna to 70% sukcesu. W Internecie nie znajdziecie złotych przepisów na kulki ani informacji, kiedy i gdzie żerują karpie. Najwięcej informacji zapisanych jest na powierzchni wody. Umiejętność czytania tego to gwarancja sukcesu, i to jest klucz do spotkania z karpiem. Do zobaczenia nad wodą.

9. Proszę opowiedzieć nam o swoich planach na przyszłość.

- Na razie moje plany na przyszłość związane są z moim sponsorem - Rutecki Team Poland. Staramy się, razem z moim partnerem z drużyny Lechem Łuczkowskim startując w znaczących zawodach w Polsce i Europie promować jak najlepiej polskie karpiowanie. Nigdy nie odmawiamy młodszym adeptom tej sztuki wskazówek i pomocy nad wodą. Powiem mało skromnie, wspólnie z Lechem wychowaliśmy kilku młodych karpiarzy, których na pewno nie będziemy się wstydzić. Zawsze jesteśmy otwarci na wszelką współpracę z wszystkimi ludźmi, którzy chcą zrobić coś dla karpiowania w Polsce. Sam też mam pewne pomysły, które chciałbym realizować - na razie nie będę jednak o tym pisał aby nie zapeszyć.

- Na koniec muszę wspomnieć o kilku osobach, dzięki którym karpiowanie stało się jeszcze przyjemniejsze. Lech Łuczkowski, Andrzej Dmytrów, Stanisław Makselon , Mirek Wylężek, Piotr Stępień, Tomek i Robson Szela, Marek Kubus - Ci ludzie tworzą Klub Karpiowy "Chlub?" który na poziomie regionalnym wspaniale promuje karpiowanie.

Tak trzymać przyjaciele.

W imieniu redakcji CARPTEAMSPORT dziękujemy za poświęcony czas i życzymy dalszych sukcesów.

Komentarze (2)
Pozdrowienia
2 czwartek, 24 września 2009 21:39
Tomasz Marut
Dzisiaj odwiedziłem Andrzeja na zawodach na Dębowej , półtora gościa :)
:))
1 środa, 23 września 2009 13:26
damian marsetz
znam gościa fajny człowiek mozna sie od niego wiele nauczyc:)

pozdro!!
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.

Poprawiony (sobota, 26 września 2009 09:00)

 

Logowanie
Kontakt
Marcin Janic

gg: 4162713
Aleksander Jojko

gg: 487219
Darek Mirek

gg: 7442067



carpteamsport@o2.pl
Statystyki
Odwiedziło nas już
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
gości.
Szukaj...
Goście online
Naszą witrynę przegląda teraz 91 gości i 5 użytkownik 
  • Marcin Janic
  • klimo
  • widawa
  • lukas
  • Tron
Przyjaciele